środa, 30 kwietnia 2014

Sam Heughan - sylwetka

Dziś notka troszkę nietypowa. To, że nasz blog pisany jest po polsku (a nie po polskiemu) zawdzięczamy naszej Becie. W czynie społecznym Hasita niezmordowanie tropi nam zaginione (i rozmnożone) przecinki, bez litości tnie zdaniowe tasiemce i przypomina, że cudzysłowy są po to, by ich używać. 
Ponieważ dziś są urodziny jednego z jej ulubionych aktorów postanowiłyśmy sprezentować Jej, skoro nie możemy samego Sama, to chociaż małe kompendium wiedzy o nim.
Karolina, dziękujemy i życzymy Ci Sama na scenie, oglądanego z pierwszego rzędu, najlepiej w gieźle ;)
Anie dwie.

źródło

Sam Heughan to Szkot. Urodził się 30 kwietnia 1980 roku w New Galloway, Dumfriesshire.
Na swój wielki sukces Sam dopiero czeka <kryptoreklama-in> premiera serialu "Outlander" (na podstawie powieści Diany Gabaldon)  już tego lata na kanale starz <kryptoreklama-out>, jego fandom, to głównie fan(k)i książki i postaci Jamiego Frasera. Na razie nie ma o Samie czysto plotkarskich informacji, udało mi się jedynie dowiedzieć, że ukończył lokalną szkołę podstawową, szkołę średnią w Edynburgu oraz The Royal Scottish Academy of Music and Drama (RSAMD) w Glasgow .
Oraz znaleźć ten krótki, ale odpowiadający na najważniejsze pytania wywiad:

Na szczęście informacji o jego życiu zawodowym jest znacznie więcej. Sam na ma koncie kilka ról filmowych i serialowych:
"Small Moments", "Island at War", "River City", "Young Alexander the Great", "Party Animals", "A Very British Sex Scandal", "The Wild West", "Midsomer Murders", "Rebus", "Breaking the Mould: The Story of Penicillin", "Doctors", "Emulsion", "First Light", "Any Human Heart"," A Princess for Christmas", "Heart of Lightness", "Outlander".

źródło
Wystąpił w radiowej produkcji "Managing Izzy". Podkładał głos m.im dla:
Visit Scotland, National Geographic czy Jaguara
Wystąpił także w wielokrotnie nagradzanym cyklu reklam Tennent’s Lager


I w uroczym teledysku do piosenki "I want you to stay: Robbiego Boyda

Ale, co dla nas najważniejsze - Sam gra w teatrze.
Już w trakcie nauki w RSAMD wystąpił w:
  • "The Seagull" jako Konstantin,
  • "Zbrodni i karze" jako Razumichin,
  • "Prometheus Bound" jako Hermes,
  • "The Twits" jako Bird,
  • "Romeo i Julia" jako Romeo. 
Jeszcze przed ukończeniem szkoły zagrał w Royal Court Theatre Upstairs w sztuce Davida Greiga "Outlying Islands". Za swój występ w 2003 roku był nominowany do nagrody Oliviera dla najbardziej obiecującego wykonawcy. 

źródło
Sam grał Johna, jednego z dwóch ornitologów, którzy latem 1939 roku trafiają odległą szkocką wyspę. Nie zdają sobie sprawy, że na obserwowanych przez nich ptakach niedługo zostaną przeprowadzone eksperymenty z wąglikiem. Na wyspie, poza naukowcami, znajdują się także jej posępny właściciel oraz jego córka.
Sam nagrody nie wygrał (trafiła ona w ręce Noela Clarke'a za rolę w "Where Do We Live"), ale występ Sama i  Lesley Hart znalazł się na liście "5 najlepszych teatralnych scen erotycznych" Charlesa Spencera.

W 2005 Sam zagrał w sztuce "Knives in Hens" w TAG Theatre Company w Glasgow.

źrodło
To pierwsza sztuka współczesnego szkockiego dramaturga Davida Harrowera. Mimo, że powstała zaledwie w 1995r. już jest uznawana za klasykę. Akcja toczy się w wiejskiej okolicy. Sztuka opowiada o dziwnym trójkącie miłosnym pomiędzy oraczem, jego żoną i młynarzem oraz o poszukiwaniu samego siebie, swojego celu i miejsca w życiu.
Postać, w którą wcielił się Sam to Pony William, mąż głównej bohaterki, opisywany jako "na przemian kochający i despotyczny". 

Kolejna sztuka, w której wystąpił Sam to "The Vortex" Noela Cowarda. W 2007 zagrał Toma Veryana w Royal Exchange Theatre w Manchesterze. Sztuka skupia się na "próżności erotycznej i nadużywaniu narkotyków wśród klas wyższych". Sam grał Toma Veryana znacznie młodszego kochanka matki głównego bohatera. Niestety, wszystkie recenzje skupiały się na debiutującym na scenie Willu Youngu i nie wiemy jak poszło Samowi. Ale, nigdzie go nie skrytykowano, zakładamy więc, że dobrze.

Wszyscy grają Hamleta, a jeżeli nie mogą zagrać duńskiego księcia, to chociaż grają w "Hamlecie". Zagrał i Sam. W 2007r., w Citizens Theatre w Glasgow wystąpił w dwóch rolach: Guildensterna i Fortinbrasa. Spektakl zebrał mieszane recenzje, głównie trzy, ale też czterogwiazdkowe. W każdej wspominano, że przedstawienie zaczynało się nietypowo od słów "Być albo nie być". Sama wspomniano tylko w jednej recenzji, w której jego Guildensterna określono jako "bardzo wyrafinowanego".

 Trzecią sztuką, w której Sam wystąpił 2007r., był "The Pearlfisher" Iaina F. MacLeoda w Traverse Theatre w Edynburgu. To kolejna nowa sztuka. Akcja rozpoczyna się w wiosce na północy Szkocji w 1948r.  a w drugim akcie przeskakuje do 2007r. Przez  60 lat możemy śledzić losy postaci i perłowego naszyjnika. Sam zagrał narzeczonego głównej bohaterki Rodericka (1948r.) oraz postać określaną jako Eddie the Gaffer (2007r.). Ponownie w recenzjach (pozytywnych, nie zachwyconych, ale dobrych) nie doczekał się wzmianek, ale tym razem chociaż są zdjęcia.  

źródło
 W 2008 Sam postawił na Szekspira. W Royal Lyceum Theatre w Edynburgu zagrał Malcolma w "Mackbecie". Publiczności się podobało, krytykom mniej.


W Dundee Repertory Theatre ponownie wystąpił w "Romeo i Julii" tym razem jako Parys i ta sztuka zebrała dobre, czterogwiazdkowe, ale nie wspominające Sama, recenzje.

2009 rok to powrót Sama na West End. Zagrał Gregorego w "Plague Over England" wystawianym w Duchess Theatre.
Sztuka Nicholasa de Jongha opowiada o problemach środowiska homoseksualnego opierając się o epizod z życia Sir Johna Gielguda, który jesienią 1953r., będąc u szczytu sławy został aresztowany w publicznej toalecie i  oskarżony o "lubieżne zachowanie". Sztuka zebrała dobre, czterogwiazdkowe recenzje (chociaż pojawiało się też kilka głosów, że recenzje są tak dobre tylko dlatego, że autor jest znanym krytykiem). Niestety, ponownie, rola Sama była na tyle mała, że w recenzjach o nim nie wspominano.  

Za to już za występ w teatrze Royal and Derngate w scenicznej adaptacji "Utalentowanego Pana Ripleya" w 2010r., Sam zebrał pozytywne recenzje. Grał drugoplanowa rolę Richarda Greenleafa.  

źródło
W recenzjach wspominano, że "wiarygodnie pokazał wszystkie aspekty jego osobowości swojego bohatera", jego występ był "olśniewający" a obsada drugiego planu "mocna i dobrze dobrana".

źródło
źródło

























Kolejny teatralny projekt Sama to główna rola w sztuce "Amphibians" Stevea Watersa w Bridewell Theatre (Offstage Theatre).

źródło

źródło
Dość pozytywnie przyjęta opowieść o pływakach. Głównymi bohaterami są Max (Sam) i Elsa (grana przez Louise Ford), których historię sportową i romantyczną poznajemy zarówno w czasie bieżącym jak i retrospekcjach.




W 2005 roku starał się o główną rolę w planowanym hicie "Superman: Powrót". Rolę dostał Brandon Routh a film cóż, hitem nie był. Ale Samowi chyba spodobało się w uniwersum DC bo po 6 latach wcielił się w Batmana i wystąpił w widowisku "Batman Live".

Przy okazji udowodnił też, że nie potrzebuje maski i peleryny żeby być bohaterem i pomógł w zatrzymaniu domniemanego złodzieja w jednym z londyńskich sklepów .

Ostatnią, na razie, teatralną rolą Sama jest występ w 2012 roku w Glasgow w teatrze Oran Mor w sztuce Szekspira "Król Jan", w której grał tytułowa rolę. 

źródło
Recenzent "The Scotsman" dał sztuce 3 gwiazdki.

Obecnie Sam jest bardzo zajęty pracą na planie nowego serialu. Mamy jednak nadzieję, że jak wielu brytyjskim aktorom, uda mu się połączyć pracę w filmach i na scenie, a na jego kolejny występ w teatrze nie trzeba będzie czekać zbyt długo.
A o tym, że teatr dla Sama jest bardzo ważny, poza występami na scenie może świadczyć jego zaangażowanie w kampanię My Theatre Matters, której celem jest wsparcie, rozwój i mobilizacja lokalnych teatrów w Wielkiej Brytanii.

źródło
W przypadku Sama lokalny teatr to Royal Lyceum Edinburgh, o którym mówi: "My local theatre inspired me at a young age, watching free preview productions -funded by the council- to then get work experience there. Then joined the youth theatre, mad friends, got experience and always had support from those working there. 10 years later I have a successful career in the industry and have worked all over the world. The Lyceum was the centre of a great many projects, place to meet like minded people and for creativity to flourish."

źródło

3 komentarze:

  1. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    Awwww dziękuję! Ale to Samik ma urodziny nie ja, a czuję się jakbym ja miała
    Buzi-buzi.

    P.S.: Jak ochłonę z wrażenia zrobię Wam betę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny wpis, już wiem, dokąd uderzać, żeby, jeśli Bóg da, zobaczyć Sama na scenie... Choć teraz pewnie nie będzie miał czasu na grę na deskach z uwagi na intensywną promocję "Outlandera". Na razie pozostaje mi zapoznać się dogłębnie z dostępną filmografią i wypatrywać dalszych odcinków i...mieć nadzieję, że nie zabije mnie burza hormonalna. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) bardzo dziekujemy (wybacz brak polskich znakow, ale pisze z goscinnego komputera). Jezeli tylko Sam bedzie mial pojawic sie na West Endzie na pewno o tym napiszemy. Chociaz, podobnie jak Ty sadzimy, ze teraz moze byc zbyt pochloniety praca na planie "Outlandera" by myslec o czyms innym. Ale moze za rok albo dwa.

      Usuń