sobota, 14 grudnia 2013

The Curious Incident of the Dog in the Night-Time

O książce, która jest podstawą spektaklu usłyszałam jakiś czas temu, ale jakoś nie zabrałam się za jej przeczytanie. Potem były nagrody Oliviera i myśl, że chyba wypadałoby tę sztukę obejrzeć. A jeszcze później Ania1 wróciła z Londynu i stwierdziła, że muszę ją zobaczyć. Wiec zobaczyłam.
Dla mnie spektakl był poruszający. Nigdy nie miałam kontaktu z osobą cierpiącą na Zespół Aspergera tutaj w ciągu dwóch godzin w bardzo prosty sposób, przy użyciu kilku efektów świetlnych, dźwiękowych i fenomenalnego aktorstwa pokazano jak wygląda świat oglądany oczami takiej osoby i życie z nią. Do tego sama opowiadana w sztuce historia jest interesująca i wciągająca a głównego bohatera nie da się nie lubić. No i jest confetti. 
Jedyna rzecz, która ujemnie wpłynęła na mój odbiór spektaklu to obecność żywych zwierząt na scenie. Bardzo mało i bardzo krotko, ale i tak.



Sztukę, pierwotnie wystawiana w National Theatre do 25 października oglądać można w Apollo Theatre.

2 komentarze:

  1. Podczytuję sobie dawne recenzje :D Dlaczego obecność żywego zwierzęcia na scenie wpłynęła ujemnie na odbiór??

    OdpowiedzUsuń
  2. odpowiem za Anię2 - chodzi o to, że z komfortem żywego zwierzęcia na scenie bywa różnie. A w "Psie" kluczową sceną jest scena ze szczeniaczkiem... no i szczeniaczki różnie reagują. Na moim spektaklu piesek był prawdziwą gwiazdą estrady - u Ani był raczej zlękniony. Pies w "Zakochanym Szekspirze" jej się bardzo podobał, widać było jak dobrze się czuł. Ten w "Curious Incident" wyglądał na nieszczęśliwego i Ani było go po prostu żal...

    A co do starych recenzji - one chyba najlepiej pokazują jak bardzo się zmienił nasz blog na przestrzeni tych dwóch lat ;)

    OdpowiedzUsuń