piątek, 4 kwietnia 2014

Martin Freeman zagra Ryszarda III

"Sherlock", "Hobbit", West End. Benedict Cumberbatch i Martin Freeman albo mają bardzo podobne wizje kariery, albo ekranowy John Watson pozazdrościł koledze szekspirowskiej roli. W każdym razie tego, lata, od 1 lipca do 27 września, w teatrze Trafalgar Studios będzie się wcielał w Ryszarda III. 
Sztukę wyreżyseruje Jamie Lloyd. Odpowiedzialny za wystawiane w tym samym teatrze "Macbetha", "Hothouse" czy "The Pride".
To właściwie wszystko, co na razie wiemy o produkcji. Oczywiście będziemy Was informować jak tylko pojawią się kolejne szczegóły.

źródło

6 komentarzy:

  1. To chyba nie kwestia zazdrości ani podobnych wizji, raczej rzecz nieunikniona, bo każdy brytyjski aktor prędzej czy później o Szekspira się ociera :) Natomiast jest to news, który mnie ekscytuje 80 razy bardziej niż Cumberbatchowy Hamlet (IMHO obsadzenie najbardziej uwielbianego chwilowo aktora w głównej roli najbardziej znanego dramatu to czysto marketingowe zagranie), bo Ryszard III w szekspirowskim wydaniu to ohydny świr z krwią własnej rodziny na rękach. I bardzo jestem ciekawa, jak aktor na ogół obsadzany jako milusi i fajniusi poradzi sobie z tą rolą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też to ciekawi. Oraz jak szybko rozejdą się bilety, bo Trafalgar Studios do wielkich nie należą. Większe z nich, TS1, ma tylko 380 miejsc.
    Hamlet jest rolą z którą każdy aktor prędzej czy później zechce się zmierzyć. Ryszard III nie jest tak znany, nie jest popularny, a przede wszystkim jest dość trudną i sztuką i postacią.
    Mam ogromną nadzieję, że jak uda sie Tobie zobaczyć spektakl, to się podzielisz wrażeniami :) Ania2 ma podczas wakacyjnego pobytu w Londynie już wszystkie wieczory teatralnie zajete, mój wyjazd to wielki znak zapytania.
    Ale na pewno damy znać, kiedy będą już znane szczegóły i oczywiście jak sztuka została przyjęta :)
    Ania1

    OdpowiedzUsuń
  3. A Benedict też będzie grał Ryszarda III, tyle że w wersji telewizyjnej - w kontynuacji "The Hollow Crown":) Ja Martina jako Ryszarda jakoś nie widzę - zbyt ciepłe te kluseczki, a postać charakterna jak nie wiem co:) Poza tym biorąc pod uwagę prawdę historyczną (a nie plotki rozsiewane przez wrogów tego króla) Ryszard był człowiekiem postawnym - wysokim i dobrze zbudowanym, więc obsadzenie w tej roli Freemana sugeruje, że twórcy będą się raczej kierować wizją Tudorów, a nie prawdą. Niemniej jednak jestem strasznie ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się zastanawiam, czy Martin nie zapragnął zrobić tego, co Matt Smith rolą Patricka Batemana kilka miesięcy wcześniej - zerwać drastycznie z wizerunkiem Johna Watsona i Bilba Bagginsa, postaci bardzo pozytywnych i sympatycznych. A Ryszard to tego celu nadaje się wspaniale. Plus Jamie Lloyd, reżyser, jest znany z odważnych interpretacji. Pozostaje nam tylko poczekać i zobaczyć, ale zabawnie będzie móc porównać dwóch tak różnych Ryszardów.
    Ania1

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się bardzo boję tego Ryszarda. Pójdę zobaczyć, ale pełna obaw. Uwielbiam ekranowe role Martina, ale powrót po długiej przerwie do teatru w głównej szekspirowskiej roli... Chcę, żeby mi kapcie spadły z wrażenia, więc wolę się nie nastawiać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaa, ale Martin już nie gra samych milusich i sympatycznych postaci... polecam obejrzenie serialu Fargo ;)

    OdpowiedzUsuń