niedziela, 10 sierpnia 2014

Hamlet - informacje praktyczne o biletach

Jutro o 11 rano naszego czasu startuje publiczna sprzedaż biletów na Hamleta z Benedictem Cumberbatchem. Strona Barbicanu niestety nie jest przygotowana na ogromne zainteresowanie fanów i co chwila przestaje działać. Poniżej przygotowałyśmy dla Was kilka informacji, które możliwe, że pomogą w zakupie wymarzonego biletu na spektakl.


  • Przede wszystkim warto pamiętać, że do ceny biletu (£30–£62.50) Barbican dolicza sobie 3 funty prowizji, więc cena jest o te 3 funty wyższa. 
  • Po drugie, jeśli ktoś BARDZO chce dostać bilety jutro, może warto oprócz prób online, starać się także dodzwonić? Przy Coriolanie zdarzało się, że osoby dzwoniące łatwiej dostawały bilety, niż te próbujące online. Numer telefonu to +44 20 7638 8891 (dzwoniąc ze stacjonarnego zamiast + dajemy 00), ludzie od sprzedaży biletów są zawsze niezwykle uprzejmi i pomocni, spokojnie zrozumieją nawet niezbyt dobry angielski i będą starali się pomóc :)
  • Po trzecie - miejcie kartę kredytową pod ręką, żeby jak najszybciej próbować sfinalizować transakcję. A najlepiej numer zapisany w jakimś dokumencie, skopiowany i gotowy do wklejenia. Czasem nerwy i drżące z emocji palce utrudniają zakup ;)
  • Po czwarte - warto umówić się z przyjaciółmi, też wybierającymi się na spektakl - z jednej strony więcej osób próbujących to większe obciążenie serwerów, z drugiej jednak bardzo zwiększa szanse (na Coriolana próbowałyśmy dostać bilety w czwórkę - każda miała nabyć 4. Udało się TYLKO jednej z nas, ale efekt w postaci biletów na spektakl został osiągnięty). Pamiętajcie, że osoba finalizująca transakcje musi osobiście odebrać bilety przed spektaklem, pokazując kartę kredytową użytą do zakupu oraz dokument tożsamości.
  • Po piąte - do spektaklu jeszcze rok, warto nie planować dokładnej daty, ale np. miesiąc i brać pierwsze wolne co się w danym okresie pokaże. Z doświadczenia wiemy, że miesiące nie wakacyjne, przedstawienia popołudniowe i środek tygodnia są zawsze mniej oblegane.
  • Barbican oznajmił, że cały parter został już wyprzedany, zostało mało miejsc na pierwszym balkonie, ale na drugim i trzecim miejsc jest wciąż całkiem sporo. Ania2 widziała Richarda II z Davidem Tennantem z pierwszego rzędu galerii i mówi że widok był bardzo dobry. Zresztą sami zobaczcie, poniżej plan Barbicanu, tam naprawdę nie ma złych miejsc.



Na zakończenie kilka pocieszających wiadomości. Jeśli nie uda się Wam kupić biletów jutro - nic straconego! Barbican obiecuje pulę 100 dziennych biletów po 10 funtów na każde przedstawienie (szczegóły zostaną ogłoszone w 2015 roku, acz możliwe, że będą one dostępne tylko dla specjalnych grup: studentów, seniorów itp.). Oraz zapewniamy Was, ponieważ do spektaklu jest jeszcze ponad rok, nie ma szans by wszyscy chętni dali radę skorzystać z zakupionych biletów. W najlepszym wypadku Barbican sukcesywnie będzie ogłaszać dodatkową sprzedaż zwrotów. W najgorszym warto po prostu ustawić się do kasy w dzień spektaklu. Pojedyncze miejsca w tak dużym teatrze znajdują się niemal zawsze. Wiemy dobrze, że to ryzyko, ale naszym zdaniem wcale nie aż tak duże. 

POWODZENIA!

3 komentarze:

  1. Są też bilety za 99 funtów, tyle czekałam na link z ATG a okazało się, że mogę kupić tylko takie, albo te za 62.50. Oraz: trzy funty dodaje się do ceny każdego biletu, a oprócz tego jest jeszcze opłata za transakcję: 3 funty za internetową, 4 za telefoniczną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały dzień "stania" w kolejce i sprawdzania co chwilę zakładki ze stroną Barbican, ale udało mi się nabyć bilet na jedno z październikowych przedstawień. System dla mnie zadziałał bez zarzutu. Miejsca niestety były mocno przebrane. Będę siedzieć po środku pierwszego rzędu galerii więc nie jest źle. Pierwszy raz mi się zdarzyło kupić bilet na przedstawienie tak wcześnie i zanim ogłoszono pełną obsadę, ale jestem dziwnie spokojna, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje! To naprawdę świetny wyczyn, niektórzy mieli po 21 tysięcy oczekujących w kolejce przed sobą! Pierwszy rząd galerii i do tego na środku to bardzo dobre miejsce :) My bardzo czekamy na resztę obsady, zastanawiamy się czy jeszcze jakieś znajome nazwisko tam zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń