czwartek, 7 sierpnia 2014

London calling

Już jutro będę w Londynie, a tam czeka na mnie tyle dobra:



Obiecuję jak zwykle: subiektywne recenzje i fanowskie opinie :) Na wrażenia z której sztuki czekacie najbardziej?
Ania2

6 komentarzy:

  1. Chętnie poczytam o The Crucible, bo wybieram się początkiem września :) Medea i The Streetcar Named Desire też zapowiadają się ciekawie - fajnie, że będą wyświetlane w Multikinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszej kolejności Ryszard III, bo jestem ciekawa, czy skłonisz się ku opinii publiczności, czy też krytyki. Potem oczywiście The Crucible. A potem cała reszta :) Tak więc czekam na wszystkie wrażenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej czekam na recenzje sztuk, które mnie zachwyciły (The Crucible i Shakespeare in Love), które mi się bardzo podobały (Medea, Richard III i Great Britain - w szczególności czekam na opinię o Billie). Na recenzję sztuk, których nie widziałam też czekam, ale jakby z mniejszą niecierpliwością.

    P.S. Czy możecie mi wytłumaczyć, jak to jest, że Wasz blog wylogowuje mnie z googla? Zawsze muszę kopiować komentarz, bo nie wchodzi za pierwszym razem, a dziś dodatkowo wywalił mnie z poczty...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasza wspaniała (choć zabiegana) pomoc techniczna w osobie Laire, zerknęła fachowym okiem i stwierdziła, że to prawdopodobnie wina bloggera. Na wszelki wypadek włączyłyśmy anonimy, żeby choć taka metoda komentowania była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za reakcję. Póki pamiętam, żeby kopiować komentarz, jest ok. Gorzej, jak zapomnę... ;)

      Usuń
  5. Bardzom ciekawa opinii o Ryszardzie - mnie trochę rozczarował, choć scenografia (pomysł z windami!) świetna, Gina McKee również; problem w tym, że to w sumie ona ciągnie ten spektakl moim zdaniem.
    "Medea" jest fenomenalna i też jestem ciekawa, czy taki będzie werdykt. A "Zakochany Szekspir" to już w ogóle 2 godziny 45 minut czystej teatralnej radości, uroczości i śliczności, ale ja nie jestem obiektywna w jego temacie...

    OdpowiedzUsuń