wtorek, 27 stycznia 2015

The Critics’ Circle Awards

Dzisiaj w londyńskim teatrze Prince of Wales rozdano nagrody The Critics’ Circle za rok 2014. Poniżej pełna lista zwycięzców.

źródło

Najlepszy musical (Peter Hepple Award)
"Gypsy" wystawiane na festiwalu w Chichester (już od 28 marca na West Endzie w teatrze Savoy) 

Najlepsza nowa sztuka 
Mike Bartlett "King Charles III",  teatry Almeida i Wyndham's    

Najlepszy reżyser
Ivo van Hove "A View from the Bridge" Young Vic Theatre (już od 10 lutego w Wyndham's i dodatkowo w kinach w cyklu NT Live, mamy nadzieję, że spektakl zagości także na polskich ekranach)     

Najlepsza aktorka
Helen McCrory "Medea" National Theatre   

Najlepszy aktor
Mark Strong "A View from the Bridge" Young Vic Theatre 

Najlepszy występ w sztuce szekspirowskiej (The John and Wendy Trewin Award)
Antony Sher "Henry IV Parts I & II" Royal Shakespeare Company (recenzja, co prawda tylko części I, już niedługo na blogu)

Najbardziej obiecujący dramatopisarz 
Barney Norris "Visitors"  w teatrach Arcola i Bush 

Najbardziej obiecujący debiutant (Jack Tinker AWARD) 
Patsy Ferran "Blithe Spirit" i "Treasure Island" Gielgud Theatre, National Theatre (HA!)

Najlepsza scenografia - tu przyznano dwie nagrody
Paul Barritt "Golem" Young Vic Theatre
Es Devlin "The Nether" Royal Court Theatre (a od 30 stycznia w teatrze Duke of York’s)

Tym razem prawie w 100% zgadzamy się z werdyktem. Jedyne co zmieniłybyśmy to musical na "The Pajama Game", ale tylko dlatego, że "Gypsy" (jeszcze) nie widziałyśmy.  
Przy okazji przypominamy, że do 31 stycznia można głosować na nasze, publiczności nagrody Whats On Stage

3 komentarze:

  1. Zgadzam się z werdyktem całkowicie. Czytałam wczoraj ciekawy tekst porównujący niedawne nagrody Evening Standard z tymi - tamte tym bardziej wyglądają jak nagrody dla celebrytów, a te przyznano tym, którzy rzeczywiście zasłużyli. Bardzo bym chciała, żeby tak samo wyglądały wyniki głosowania w przypadku WOS Awards, choć trochę się boję, że wygrają ci najbardziej popularni (i dlatego, pokusiwszy się o małe nadużycie, oddałam więcej głosów, niż teoretycznie mogłam...). Ale zobaczymy za 2 tygodnie.
    Muszę dodać, że BARDZO mnie cieszy nagroda dla "Golema", który jest absolutnie zjawiskowy, niezwykły i przyprawiający o trwały opad szczęki. Będą z nim jeździć po kontynencie, tylko niestety nie mają naszego pięknego kraju w planach, przynajmniej na razie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo widziałaś "Golema"! Ania2 się zastanawiała ale się nie wybrała... i teraz żałuje :)
    Mamy podobne odczucia odnośnie ES, że bardziej nagrodzono gwiazdy niż faktycznie najlepszych. WOS traktujemy z lekkim przymrużeniem oka, bardziej jako test popularności aktorów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam "Golema" i uważam, że jest genialny - nie wiem, czy to w ogóle jeszcze jest teatr, ale wrażenie pozostawia kolosalne. Dość się nad tym narozpływałam w zachwytach u siebie, więc powstrzymam się od produkowania kolejnego peanu na cześć, w każdym razie dużo bym dała za obejrzenie tego ponownie.
    Co do WOS - tak, ja wiem, że to będzie konkurs na największą bazę fanów, niestety. Tak czy inaczej w swym nieskończonym idealizmie uważam, że jeśli ludzie otrzymują nominacje za konkretne role w konkretnych przedstawieniach, to za ten właśnie wysiłek powinni zostać nagrodzeni, nie za sławę i uwielbienie. Cóż, pozostaje mi po cichu liczyć na to, że wszystkie oddane przeze mnie głosy nie pójdą na marne ;)

    OdpowiedzUsuń