środa, 14 maja 2014

Gore w Globe

Tytus Andronikus, jedna z pierwszych tragedii Szekspira, uznawana jest także za najkrwawszą i najbardziej pełną przemocy. Czego tu nie ma: gwałt, okaleczenia, morderstwa, ofiary z ludzi, kanibalizm, zdrada, zemsta i intrygi. Istne szesnastowieczne gore.

źródło
Obecnie sztuka wystawiana jest w The Globe (jest to wznowienie adaptacji z 2006 roku). Inscenizacja przez samych twórców określana jest jako niezwykle brutalna.
A recenzenci i widzowie się z nimi zgadzają - na prawie każdym spektaklu ktoś mdleje, a w recenzjach pojawiają się porównania do Quentina Tarantino i określenia typu "wyjątkowa produkcja, ale prawie nieoglądalna".
Mimo wszytko spektakl zbiera raczej pozytywne recenzje, w których często podkreślany jest też humor obecny w przedstawieniu.

Jeżeli chcecie przekonać się, czy adaptacja naprawdę jest aż tak krwawa, to możecie to zrobić do 13 lipca. Bilety kosztują 5 funtów, na miejsca stojące oraz 15 - 42 funtów za siedzące. 

Sztukę wyreżyserowała Lucy Bailey. W rolach głównych występują: William Houston (Tytus), Indira Varma (Tamora), Flora Spencer-Longhurst (Lavinia),  Ian Gelder (Marcus Andronicus), Matthew Needham (Saturninus).
Poniżej zwiastun i kilka zdjęć z produkcji. Wyjątkowo ukryte, zapewne nie wszyscy mają ochotę oglądać odcięte ręce.


źródło

źródło

źródło

źródło

źrodło

źródło








2 komentarze:

  1. Jest przeraźliwie krwawa. Widziałam w miniony weekend. Naprawdę nie dla delikatnych rzecz, mnóstwo bardzo mocnych scen. Ale - rewelacyjnie się to ogląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile widzów tyle opinii - na fb dowiedziałyśmy się nie jest tak źle, tu jednak, że "Gore w Globe" było trafnym tytułem :) I coraz bardziej żałujemy, że tego nie zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń