sobota, 15 listopada 2014

My Night With Reg - recenzja i bardzo dobra wiadomość

"My Night With Reg" zadebiutowało na londyńskiej scenie 20 lat temu, zdobyło nagrody Oliviera i Evening Standard, i stało się klasykiem. Tego lata, dla uczczenia rocznicy, w teatrze Donamar Warehouse przygotowano wznowienie sztuki.  

Pisząc pierwszy raz o "My Night With Reg", opierając się na materiałach prasowych, użyłam słowa komedia. Po zobaczeniu spektaklu opisywałabym go raczej jako komediodramat. Owszem sztuka jest zabawna, ale jednak w smutny, słodko-gorzki sposób. I skłania do raczej poważnych refleksji.

Jest rok 1985 i rozpoczyna się epidemia AIDS, a bohaterami sztuki są londyńscy homoseksualiści: Benny, Guy, Bernie, John, Eric i Daniel.

Geoffrey Streatfeild (Daniel), Jonathan Broadbent (Guy), Julian Ovenden (John), źródło
Przez cały spektakl scena jest jednym miejscem, mieszkaniem Guya. To w nim, na przestrzeni kilku miesięcy, bohaterowie spotykają się żeby razem świętować, plotkować, czy w końcu wspominać przyjaciół, tych którzy odeszli. Tytułowego Rega, który miał ogromny wpływ na wszystkie postaci, nigdy nie widzimy. Jest wspominany wielokrotnie, ale sam nie pojawia się na scenie ani razu.

Richard Cant (Bernie), Matt Bardock (Benny), źródło
Sama sztuka jest bardzo dobra. Poruszająca, zabawna, z postaciami, które wzbudziły moją sympatię, zrozumienie, a chwilami nawet współczucie.
Ale, moim zdaniem, najmocniejszą stroną tej adaptacji jest obsada. Podobali mi się wszyscy, a najbardziej Jonathan Broadbent. Jego trochę nieśmiały, udający, że wszystko jest dobrze, samotny, nieszczęśliwie zakochany Guy naprawdę utkwił mi w pamięci. Zapamiętałam także występ Juliana Ovendena (John), ale na niego zwracałam szczególną uwagę i na sztukę wybrałam się m.im. dla niego.


Dobra wiadomość jest taka, że sztuka, która zebrała świetne recenzje, w niezmienionej obsadzie będzie wystawiana na West Endzie. Dokładnie w teatrze Apollo, od 17 stycznia (premiera prasowa 23 stycznia) do 11 kwietnia 2015r. Bilety w cenie  £10 - £55 (premium £75) można już kupować. Na każde przedstawienie będzie dostępna także pula ponad 100 biletów w cenie £25.
Uwaga! Ze względu na nagość i mocne słownictwo, sztuka przeznaczona jest raczej dla widzów pełnoletnich.

Lewis Reeves (Eric), źródło

1 komentarz:

  1. Ja miałam wczoraj bardzo mieszane uczucia. Nie wiem, czy transfer do tak dużego teatru wyszedł tej bardzo intymnej sztuce na zdrowie. Mnie najbardziej podobał się grający Daniela Geoffrey Streatfeild, może też dlatego, że najbardziej polubiłam tę postać. Guy za bardzo przypominał mi... mnie samą.

    OdpowiedzUsuń