"Bull" mogę podsumować właściwie jednym zdaniem - bardzo paskudny, ale i niestety, bardzo trafny i dobry spektakl.
Autorem sztuki jest Mike Bartlett (napisał także "King Charles III", którym niedawno się zachwycałyśmy), a całość wyreżyserowała Clare Lizzimore.
Akcja "Bulla" dzieje się współcześnie w jednej ze zmagających się z kryzysem korporacji. Trójka pracowników tworzących jeden zespół oczekuje na spotkanie z właścicielem firmy, po którym jedno z nich straci pracę.
