Pokazywanie postów oznaczonych etykietą young vic theatre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą young vic theatre. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 sierpnia 2016

Yerma - recenzja

"Yerma" w interpretacji Simona Stone'a luźno oparta jest o dramat Federico Garcii Lorki. W obu przypadkach mamy historię kobiety, której obsesja na punkcie posiadania dziecka prowadzi do tragedii. Oryginał dzieje się na hiszpańskiej wsi, adaptacja współcześnie w Wielkie Brytanii (bardzo współcześnie, mamy nawet żart z Brexitu).

zdjecia z fb teatru
W głównej roli występuje Billie Piper i tworzy bardzo przekonującą bohaterkę. Emocjonalną i wywołującą emocje w widzach. Pełną nadziei i optymizmu na początku, radosną i uśmiechającą się kokieteryjnie. Na końcu spektaklu samotna i pogrążona w szaleństwie, w które pchnęła ją obsesja.
Mimo wszystko, przynajmniej dla mnie, nie jest to postać, która można polubić. Można próbować zrozumieć, można współczuć, ale od któregoś momentu, przyglądając się jak niszczy wszytko i wszystkich wokół siebie (w tym siebie samą) miałam ochotę solidnie nią potrząsnąć.


Za to, zaskakująco, polubiłam męża naszej bohaterki, którego grał Brendan Cowell. Nie jest idealny, ma swoje wady i przynajmniej na początku nie wspiera jej tak jak powinien, ale stara się i trwa przy niej.
Zdziwiło mnie też, że chwilami, mimo trudnego tematu jaki porusza, sztuka była naprawdę zabawna. Duża w tym zasługa Maureen Beattie i Thalissy Teixeira grających matkę i pracownice/przyjaciółkę głównej bohaterki.


Bardzo podobał mi się sposób wystawienia. Podobnie jak przy "A View from the Bridge" scena była prostokątna i oddzielona od publiczności szklanymi ścianami, na mnie zrobiła wrażenie akwarium albo telewizora, w którym podglądaliśmy życie bohaterów. W zależności od czasu akcji byliśmy w domu, w biurze, w ogrodzie czy na festiwalu.
Podział na części, ekrany informujące ile czasu minęło miedzy wydarzeniami, hiszpańskie śpiewy w tle, to wszystko zbudowało ciekawy klimat i niesamowitą atmosferę.
Na brawa zasługuje obsługa techniczna szybko, sprawnie i w kompletnych ciemnościach zmieniająca scenografię.


Sztuka, a zwłaszcza kreacja Billie Piper, spodobała się także krytykom i spektakl zbiera dobre i bardzo dobre recenzje.   
"Yerma" będzie wystawiana do 24 września. Mam ogromną nadzieje, że jak "Tramwaj zwany pożądaniem" trafi także do kin.

czwartek, 31 grudnia 2015

Measure for Measure, Young Vic - recenzja

Od kiedy ogłosili obsadę tego spektaklu, stał się on moim teatralnym marzeniem. Bardzo cenię Romolę Garai, zarówno jako świetną aktorkę jak i po prostu fantastycznego człowieka. Nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć ją w roli Isabelli.

Wszystkie zdjęcia ze strony spektaklu
Teatr Young Vic to jeden z naszych ulubionych londyńskich teatrów. Sztuki tam wystawiane zawsze niosą ze sobą coś więcej, odważnie przełamują granice, pokazują, że klasykę można odczytać na nowo i wtedy, zaskakująco pasuje ona do teraźniejszości. Czasem osiągają spektakularny sukces, jak przy "A View from the Bridge", czasem potykają się jak przy "The Trial". Ale zawsze próbują sięgać głębiej.
O czym jest "Miarka za miarkę" można przeczytać w recenzji tegorocznego wystawienia sztuki w Globe. Wersja z Young Vica została skrócona, wystawiano ją jednym ciągiem, bez antraktu. Obcięto komediowe wstawki, skupiono się bardziej na dramacie.

Diuk
Joe Hill-Gibbins wyreżyserował spektakl pełen podtekstów. Nic nie jest tam do końca oczywiste, a przede wszystkim nie ma jednoznacznego dobrego, pozytywnego bohatera. Każdy grzeszy. Nawet kryształowa Isabella, godząc się na oszukanie Angela, podstawiając mu byłą narzeczoną. Jej silna wiara, absolutna niewinność, chęć chronienia siebie i tego, co dla niej najważniejsze, prowadzi ją także na moralnie wątpliwą ścieżkę. I jako jedyna poniesie za to najsurowszą karę. 

Ta adaptacja "Measure for Measure" różni się od innych, bardziej tradycyjnych wystawień wieloma rzeczami. Jedną z nich jest zakończenie. O ile w samej sztuce jest ono dość otwarte, tu Diuk zabawił się w Boga. Połączył wszystkich bohaterów w pary, według własnego uznania, sobie zostawiając Isabellę. Jej pragnienia i życzenia okażą się nic nie warte w obliczu jego władzy. A on przyciągając ją do siebie i całując jasno pokazał, czego od niej chce. 


Dekadencki klimat Wiednia jest podkreślony najbardziej niezwykłą scenografią, jaką kiedykolwiek widziałam w teatrze. Cała scena, gdy kurtyna idzie w górę, jest zasłana dmuchanymi erotycznymi lalkami obojga płci. Dopiero z tego stosu wynurzają się aktorzy. Porządki Angela są wzięte bardzo dosłownie. Wszystkie lalki zostają zgarnięte na tył sceny. Bo też i scena jest podzielona na dwie części. Pierwsza, normalna, odgrodzona od drugiej drewnianymi rozsuwanymi panelami. To, co się dzieje w głębi, obserwujemy w trakcie projekcji na żywo, wyświetlanych na panelach. Tak oglądamy sceny więzienne, tak Diuk w przebraniu zakonnika wyjawia nam swoje plany. Wszystko podkreśla gorączkowy nastrój niepokoju. Wszyscy aktorzy mają też przypięte mikrofony, ich głos brzmi niezwykle donośnie w maleńkim teatrze. Wszyscy poza Romolą Garai. Jej Isabella jako jedyna mówi cicho, ale przez to jest jeszcze bardziej słyszalna. Romola hipnotyzuje. Gdy tylko pojawia się na scenie, cała uwaga skupia się na niej. Ubrana w prostą sukienkę, z włosami osłoniętymi chustką, wydaje się jak przybysz z innego świata na tle pozostałych bohaterów. 

Angelo i Isabella

Angelo Paula Ready'ego i Diuk Zubina Varli są zaskakująco podobni do siebie. Obaj absolutnie przekonani o swoich racjach, obaj wykorzystujący władzę do własnych celów.

Całość pulsuje gorączkową energią, nie ma tam nic z lekkiej komedii. Wiemy, że dramat jest nieunikniony, a pozornie szczęśliwe zakończenie wydaje się niezwykle gorzkie, ale doskonale pasujące do atmosfery przedstawienia.

Krytycy podzielają moją opinię. Spektakl zebrał głównie czterogwiazdkowe recenzje i wszyscy jednogłośnie chwalili grę Romoli Garai. Bo tak naprawdę "Measure for Measure" było jej popisem.

środa, 30 września 2015

2016 w teatrze Young Vic

Dzisiaj poznaliśmy tytuły przedstawień, które w przyszłym roku zagoszczą na scenach teatru Young Vic. 

wszystkie zdjęcia stąd
Jeszcze w grudniu na małej scenie ponownie będzie można oglądać sztukę Mika Bartleta "The Bull", która w styczniu tak zachwyciła Anię2. 

Przedłużono czasy wystawiania dwóch wcześniej zapowiedzianych sztuk: "Macbeth" będzie grany do  23 stycznia 2016 a "A Girl is a Half Formed Thing" do 26 marca 2016.

A z nowych tytułów zapowiedziano:

"If You Kiss Me, Kiss Me" - sztuka stworzona przez Jane Horrocks i Alettę Collins, w której ta pierwsza wystąpi, a druga wyreżyseruje i ułoży choreografię. Opowiada o "nadziejach, rozczarowaniach i pogmatwanych związkach, które były cechami charakterystycznymi brytyjskiej sceny muzycznej w latach 70tych i 80tych  ubiegłego wieku".  
Spektakle od 10 marca do 16 kwietnia 2016. 


Następny tytuł to "Blue/Orange" Joe Pennhalla w reżyserii Matthew Xia, spektakle od 12 maja do 18 czerwca. 
"Christopher ma zostać wypisany z oddziału psychiatrycznego, ale jego lekarz ma zastrzeżenia. Czy pacjent przekonany,że pomarańcze są niebieskie, a jego ojciec to ugandyjski dyktator, jest gotowy do opuszczenia szpitala? Kiedy lekarz dzieli się obawami ze starszym kolegą następuje niepokojące zderzenie etyki, budżetów i autopromocji, które wpływa na przyszłość Christophera".


Od 29 lipca do 10 września grana będzie "Yerma" Federico Garcii Lorci w adaptacji Simona Stonea. 
"Yerma opowiada historię kobiety, której życie rujnuje niemożność posiadania dziecka. Jej ogromne pragnienie zostania matką zderza się z obojętnością męża i wywołuje desperacką reakcję". 



W Maria Studio będzie można oglądać "Cuttin' It"  Charlene James w reżyserii Gbolahan Obisesan. Dramat poruszający temat  okaleczania żeńskich narządów płciowych. 
"Iqra i Muna mieszkają w Wielkiej Brytanii, maja po 15 lat, chodzą do tej samej szkoły i obie urodziły się w Somalii. Te powierzchowne podobieństwa stają się podstawą przyjaźni. Ale, w miarę jak rośnie zaufanie zaczynają się pojawiać różnice, które powodują rozdźwięk między dziewczętami. 
Spektakle od 20 maja do 11 czerwca. 



Bilety na przedłużane sztuki można już kupować. Na nowy sezon trwa przedsprzedaż, a publiczna sprzedaż rozpocznie się 7 października o 11.00 naszego czasu - wszystko oczywiście na stronie teatru. 





sobota, 19 września 2015

The Trial - recenzja

W połowie lipca pisałyśmy koktajl o letnich, premierowych sztukach i o tym, jak oceniają je krytycy. Zaniepokoiło mnie wtedy dość chłodne przyjęcie produkcji Young Vic Thearte "The Trial", z Rorym Kinearem.
Niestety, po obejrzeniu przedstawienia muszę się zgodzić z krytykami. Na scenie działo się dużo i szybko. Za dużo i za szybko. W całym tym rozbuchaniu zupełnie nikła historia Józefa K. Nie budziła żadnych emocji, widz, przynajmniej ja, obojętniał na losy bohatera. A chyba nie o to chodziło?

źrodło
Paradoksalnie, to właśnie odwracająca uwagę widza scenografia, była moim zdaniem najsilniejszą częścią przedstawienia. Sala teatru została nieco przebudowana, zmiany nadały widowni kształt budzący skojarzenia z ławą przysięgłych. Miałam wrażenie, może mylne, jakby było mniej miejsc. Początkowo scena przykryta jest płytą z wyciętą pośrodku ogromną dziurką od klucza, wraz z początkiem przedstawienia płyta unosi się by na jego końcu opaść. Zmienia to trochę rolę publiczności - z widzów w sąsiadów-podglądaczy.

żródło
Sama scena poruszała się. Nie wirowała jak przy "Tramwaju", tylko przesuwała się jak taśma produkcyjna. Zmiany mebli wskazywały, że oto akcja dzieje się w innym miejscu: mieszkanie K., bank, sala przesłuchania, dom prawniczki. Tak, w tej inscenizacji Huld był kobietą (Mrs. Grace), zmiana ta nie wniosła specjalnie dużo do dynamiki, czy odbioru spektaklu, ale miło było znów zobaczyć Sian Thomas na scenie. 

źródło
Trochę mi żal aktorów. Starli się jak mogli, ale świetne kreacje aktorskie (Rory, niesamowita, grająca kilka postaci Kate O'Flynn) nie ratowały tej adaptacji. Przy dość chaotycznej wizji reżyserskiej sama gra to było niestety za mało. 

Ponieważ akcja na scenie nie była zbyt pochłaniająca, obserwowałam trochę innych widzów. Wyszły tylko (aż?) trzy osoby, reszta siedziała  i czekała na koniec, z mam wrażenie z podobnymi odczuciami jak moje: mieszaniną zaskoczenia, niedowierzania, sympatii dla aktorów i odrobiną ciekawości.

sobota, 7 lutego 2015

Na co się wybrać do Young Vic w 2015

Dzisiaj ogłoszono, jakie sztuki zostaną wystawione w teatrze Young Vic, do końca roku. Zapowiada się ciekawy, zróżnicowany sezon, od Szekspira po zupełne nowości.
wszystkie zdjęcia ze strony teatru
"Ah, Wilderness!" Eugene O'Neilla w reżyserii Natalie Abraham, opowiada o dzieciństwie spędzanym w Connecticut. W sztuce wystąpią: Georgia Bourke, Janie Dee, George MacKay, Martin Marquez, Eleanor McLoughlin, Dominic Rowan, Susannah Wise i Ashley Zhangazha. Wystawiana będzie od 14 kwietnia do 23 maja.

Od 11 do 30 maja na mniejszej scenie (the Maria Studio) wystawiana będzie "World Factory". Przygotowywana w koprodukcji z METIS, New Wolsey Theatre i Company of Angels interaktywna sztuka o przemyśle odzieżowym, poruszająca problemy kapitalizmu i etycznego handlu w odniesieniu do Chin.
"Wyprodukowane w Chinach. Sprzedane w Anglii. Noszone przez ciebie." 

Rory Kinnear powraca do teatru! Zagra główną rolę w nowej interpretacji "Procesu" Franza Kafki. Powieść, na potrzeby sceny zaadaptował Nick Gill, a wyreżyseruje Richard Jones. "The Trial" wystawiany będzie od 19 czerwca do 8 sierpnia.

Prawie w tym samym czasie (3 czerwiec - 8 sierpień), Michael Longhurst wyreżyseruje "A Number" Caryl Churchill. Sztuka wystawiana będzie w the Maria, wystąpią John Shrapnel i Lex Shrapnel. O tej produkcji mówiono już wcześniej.

Nowa sztuka Simona Stephensa ("The Curious Incident of the Dog in the Night-time") "Song from Far Away" zagości na scenie we wrześniu, od 3 do 19. Wyreżyseruje Ivo van Hove ("A View from the Bridge") wystąpi Eelco Smits. Tematem sztuki są trudne relacje rodzinne. Po śmierci brata Willem wraca do rodzinnego Amsterdamu i poprzez listy usiłuje odbudować relacje z pozostałym rodzeństwem. 
Premiera sztuki odbędzie się podczas Mostra Internacionale de Teatro de São Paulo w marcu, następnie wystawiana będzie w Stadsschouwburg Theatre w Amsterdamie, by w końcu trafić do Londynu. 

W  the Maria będzie można oglądać jeszcze jedną produkcję, będzie to wznowienie "La Musica" Marguerite Duras. Nie podano jeszcze obsady, ale reżyserem jest Jeff James.
Będący w separacji małżonkowie wracają do miasta, w którym niegdyś mieszkali, by sfinalizować rozwód. Przypadkowe spotkanie w barze sprawia, że spędzają noc starając zrozumieć się nawzajem, walcząc z pożądaniem i wzajemnymi oskarżeniami. Powstała w 1965 roku sztuka to studium zniszczonego, ale namiętnego związku. Będzie to jej pierwsze wznowienie od ponad 20 lat, spektakle od 24 września do 17 października.

Na głównej scenie pokazane zostaną jeszcze inscenizacje dwóch sztuk Szekspira.
Na początek, od 2 października do 7 listopada,  "Miarka za miarkę" w reżyserii Joe Hill-Gibbinsa z Romolą Garai w roli Isabelli

Następnie od 26 listopada do 16 stycznia 2016r. "Macbeth" w nowej interpretacji Carrie Cracknell i Lucy Guerin.

Ceny biletów na wszystkie spektakle:
- scena głowna: £10, £19.50, £27.50, £35
- the Maria: £10, £19.50
Trwa już przedsprzedaż biletów. Zwykła sprzedaż rozpocznie się 13 lutego o 11.00 naszego czasu.



niedziela, 18 stycznia 2015

Bull - recenzja

"Bull" mogę podsumować właściwie jednym zdaniem - bardzo paskudny, ale i niestety, bardzo trafny i dobry spektakl.
Autorem sztuki jest Mike Bartlett (napisał także "King Charles III", którym niedawno się zachwycałyśmy), a całość wyreżyserowała Clare Lizzimore.

Akcja "Bulla" dzieje się współcześnie w jednej ze zmagających się z kryzysem korporacji. Trójka pracowników tworzących jeden zespół oczekuje na spotkanie z właścicielem firmy, po którym jedno z nich straci pracę.

niedziela, 12 października 2014

Streetcar Named Desire - recenzja

Young Vic wyrasta na mój ulubiony teatr - dwa spektakle, dwa zachwyty. W maju "A View from the Brigde" a teraz "Streetcar Named Desire". Piałyśmy o tym spektaklu od zimy, z uwagą śledziłyśmy wszystkie doniesienia a ja czekałam na niego na równi z "Medeą". Podobnie jak w przypadku greckiej tragedii przyciągnęła mnie obsada.
wszystkie zdjęcia ze strony ntlive

Gillian Anderson występowała już wcześniej na West Endzie, ale nie zbierała przesadnie entuzjastycznych recenzji. Tym razem była niesamowita. Wg plotek, na które trafiła Ania1 obok Helen McCrory i Carey Mulligan, Gillian jest aktorką najczęściej typowaną do tegorocznych nagród teatralnych. I w pelni się zgadzam. Jako Blanche była krucha i twarda, flirtująca i zagubiona. A ostatnia scena podczas której wolnym krokiem obchodziła cały teatr wywoływała dreszcze. 


Ben Foster jest jednym z moich ulubieńców. Nie jest typowym filmowym przystojniaczkiem, ale ma w sobie to coś i umie grać. Jego Stanley nie jest tak seksowny i pociągający na pierwszy rzut oka, jak np. filmowy w wykonaniu Brando, ale jest bardzo przekonujący. I mimo, że daleko mu do rycerza w lśniącej zbroi, a jego zachowanie wiele razy wywoływało mój sprzeciw, to jednocześnie budził sympatię.


Nie znałam wcześniej Vanessy Kirby grającej Stellę, ale zupełnie mnie podbiła. Patrząc na jej postać: uroczą, pełną energii i radości, widz od razu rozumie czemu Blanche i Stanley rywalizują o jej uwagę. Lawirująca między mężem a siostrą, pragnąca zaopiekować się wszystkimi, była tą postacią, której kibicowałam.



Pozostała obsada była dobra, ale nikt nie przyciągnął mojej uwagi.



Jednym z powodów, dla których kocham YV są ceny biletów. Za 38 funtów miałam miejsce w pierwszym rzędzie, dzięki temu chwilami byłam naprawdę blisko aktorów. 
Ustawiona na środku sali scena była mieszkaniem Stelli i Stanleya. Kuchnia, sypialnia i łazienka oddzielone od siebie drzwiami, ale nie otoczone ścianami więc widzowie mogli bez przeszkód obserwować akcję. Do tego zastosowano zabieg, z jakim nie spotkałam się wcześniej, scena wolno wirując była nieustannie w ruchu. 


Samo wyposażenie miszkania oraz kostiumy były na tyle uniwersalne, że trudno mi określić dokładny czas osadzenia akcji. 
Całe przedstawienie ma ciut mroczny, duszny klimat a muzyka idealnie do niego pasuje. Znane i mniej znane piosenki podkeślają dynamikę i dramatyzm scen. Playlista słuchana niezależnie nie robi aż takiego wrażenia, ale zainteresowani mogą ją znaleźć tutaj.
Wygląda na to, że długość to jednak nie wszystko. Przedstawienie trwa tylko 15 minut krócej niż "Crucible", ale tym razem absolutnie mi się nie dłużyło. Wręcz przeciwnie, byłam zaskoczona, że to już koniec. 
Cały spektakl podobał mi się bardzo i niecierpliwie czekam aż ktoś w NT wpadnie na pomysł, żeby zacząć wydawać nagrane spektakle na dvd.

16 września spektakl został zarejestrowany i wyświetlany w brytyjskich kinach w cyklu NT Live. U nas, do Multikina, można się wybrać już 16 października. Pamiętajcie też o sprawdzaniu repertuarów lokalnych kin studyjnych.





poniedziałek, 28 kwietnia 2014

A View From The Bridge

Brooklyński doker, Eddie Carbone, wita z radością swoich sycylijskich kuzynów (nielegalnych emigrantów) w nowej ojczyźnie - krainie wolności. Ale gdy jeden z nich zakochuje się w pięknej, Catherine, bratanicy i wychowance Eddiego, odkrywają, że wolność ma swoją cenę. Zazdrość, nieufność, głęboko skrywane sekrety - wszystko to prowadzi bohaterów drogą do nieuchronnej tragedii.


"A View from the Bridge" jest jedną z bardziej znanych sztuk Arthura Millera. Tym razem reżyserii podjął się Ivo van Hove i wykreował mroczną, pełną pasji opowieść. Rolą Eddiego, po dwunastoletniej przerwie, na deski teatru powraca Mark Strong (Sherlock Holmes, Gwiezdny Pył oraz, ostatnio, reklama jaguara). Partneruje mu, w roli żony Beatrice, Nicola Walker, a w spektaklu występują także: Emun Elliott, Phoebe Fox, Michael Gould oraz Richard Hansell.

Phoebe Fox (Catherine), Mark Strong (Eddie) oraz Nicola Walker (Beatrice) - źródło

Krytycy nie szczędzą słów zachwytu, produkcja zbiera niemal same pięciogwiazdkowe recenzje. Wśród opinii pojawiają się określenia jak: "niezapomniana", "magnetyczna", "zaskakująco odważna". Sam trailer nie jest typowym zwiastunem teatralnym, intryguje, bez udzielania jednoznacznych odpowiedzi na temat sztuki.


Sztuka będzie grana w teatrze Young Vic do 7 czerwca, wszystkie bilety na spektakle są już wyprzedane. Jednak w dzień przedstawienia, od godziny 10 rano, w kasie teatru (a także, wyjątkowo telefonicznie), można osobiście kupić "daily tickets" oraz bilety na miejsca stojące (za £5).
O tym, czy Zachodni Koniec zgadza się z krytykami teatralnymi, dowiecie się już za półtora tygodnia :) 
A poniżej co o sztuce i swojej roli mówi Mark Strong:

wtorek, 19 listopada 2013

Plany, plany, plany

Od jakiegoś czasu londyńskie teatry ogłaszają już plany na przyszły rok. Poniżej znajdziecie krótki przegląd tego, co będzie można zobaczyć na scenach w 2014 roku, w wybranych teatrach.

Pisałyśmy już, iż od stycznia w Shakespeare’s Globe, w Sam Wanamaker Playhouse będzie można oglądać Gemmę Arterton występującą w The Duchess of Malfi.


Następnie planowane są The Knight of the Bruning Pestle  od 20 lutego do 30 marca. 
Od 3 do 19 kwietnia  The Malcontent Johna Marstona, w reżyserii Caitlin McLeod.
A nawet opera L'Ormindo  przygotowywana wspólnie przez Shakespeare’s Globe i The Royal Opera.
Na wszystkie produkcje można już kupować bilety.

National Theatre zaczyna sezon od inscenizacji Króla Leara, w reżyserii Sama Mendesa z Simonem Russellem Bealem w roli głównej. 

Poza nim wystąpią  Stephen Boxer (Gloucester), Tom Brooke (Edgar), Kate Fleetwood (Goneril), Anna Maxwell Martin (Regan), Adrian Scarborough (Fool), Stanley Townsend (Kent), Sam Troughton (Edmund) i Olivia Vinall (Cordelia). Spektakl wystawiany będzie od 23 stycznia do 25 marca, pokazy przedpremierowe od 14 stycznia. Bilety można będzie kupować od 29 listopada.
Wtedy też będzie można nabyć bilety na A Taste of Honey, sztukę Shelagh Delaney, wystawianą od 18 lutego do 5 kwietnia, pokazy przedpremierowe od 10 lutego. Reżyserem jest Bijan Sheibani, a wystapią Lesley Sharp i Kate O'Flynn.
Od 12 grudnia będzie można kupować bilety na  przedstawienie Analog.UE Daniela Kitsona, które będzie wystawiane tylko 12 razy, od 25 lutego do 20 marca. 
Można już kupować bilety na Blurred Lines, Carrie Cracknell i Nicka Paynea, które wystawiane będzie od 22 stycznia do 22 lutego, pokazy przedpremierowe od 16 stycznia. Wystąpią Marion Bailey, Michaela Coel, Bryony Hannah, Sinead Matthews, Ruth Sheen, Claire Skinner i Susannah Wise. Sztuka opisywana jest jako „podróż przez pole minowe współczesnej polityki płci”, zawiera piosenki.

W Hampstead Theatre ogłoszno na razie dwie sztuki:

- Od 16 stycznia do 22 lutego Rapture, Blister, Burn Giny Gionfriddo w reżyserii Petera DuBois, z Emilią Fox w jednej z głównych ról.
- A później, od 27 lutego do 5 marca Good People, Davida Lindsay-Abairego w reżyserii Jonathan Kent z  Imeldą Staunton.
Bilety na obie produkcje już w sprzedaży.

Do sierpnia w The Royal Court Theatre będzie można zobaczyć:


  • Od 9 do 18 stycznia Lisę Dawn w trzech utworach Samuela Becketta: Not I, Footfalls, Rockaby, w reżyserii Waletra Asmusa.
  • Od 13 stycznia do 1 marca sztukę Johna Donnelly  The Pass, w reżyserii  Johna Tiffany, w której zagrają Gary Carr, Nico Mirallegro, Russell Tovey. „Dwanaście lat. Trzy pokoje hotelowe. Kłamstwo. Historia seksie, sławie i tym, ile jest się gotowym poświęcić by wygrać.”
  • Od 30 stycznia do 8 marca wystawiana będzie The Mistress Contract, w reżyserii Vicky Featherstone. Autorką sztuki jest Abi Morgan, zdobywczyny nagrody BAFTA. Znana z pisania scenariuszy telewizyjnych (The Hour, Birdsong, White Girl) i filmowych (Iron Lady, Shame) czy sztuki 27 ostatnio wystawianej przez Szkocki Teatr Narodowy.
  • Od 27 marca do 3 maja będzie wystawiana opowieść o dwóch siostrach autorstwa Vivienne Franzmann Pests, w reżyserii Lucy Morrison. Jest to wspólne przedsięwzięcie Royal Court Theatre, Clean Break i Royal Exchange Theatre, Manchester realizowane w ramach programu Royal Court’s Jerwood New Playwrights, który ma na celu odkrywanie i wspieranie nowego pokolenia światowej klasy autorów.
  • Od 3 kwietnia do 24 maja na deskach teatru będzie występował Andrew Scott w nowej sztuce Simona Stephensa Birdland, którą wyreżyseruje Carrie Cracknell. Scott wcieli się w rolę Paula, gwiazdy rocka będącej u szczytu sławy. Sztuka dzieje się w ostatnim tygodniu jego ogromnej, międzynarodowej trasy koncertowej.
  • Następnie od 11 do 28 czerwca wystawiana będzie „ciepła i zabawna nowa sztuka o tradycji i ambicji” czyli Khandan (Family), Gurpreet Kaur Bhatti, w reżyserii Roxany Silbert. To koprodukcja A Royal Court Theatre i Birmingham Repertory Theatre.
  • We współpracy z Center Theatre Group, Los Angeles od 15 czerwca do 5 lipca będzie wystawiana sztuka Tima Croucha Adler & Gibb, reżyserowania przez samego Croucha,  Karla Jamesa i  Andiego Smitha. „Janet Adler i Margaret Gibb były koncepcyjnymi artystkami pracującymi w Nowym Jorku pod koniec ubiegłego wieku. Zostały one opisane przez krytyka sztuki Dave Hickey jako „ najbardziej zaciekły, bezkompromisowy głos swojego pokolenia". Jednak wraz ze śmiercią Adler w 2004, kompromis się zaczął” - tyle z opisu na stronie teatru.
  • Ostatnia zapowiedziana sztuka to The Nether, w reżyserii Jeremiego Herrina. Wystawiana od 17 lipca do  9 sierpnia. W 2012 sztuka nagrodzona została Susan Smith Blackburn Prize. Opisywana jest jako połączenie skomplikowanego dramatu kryminalnego z thrillerem s-f.
Bilety w sprzedaży od 18 listopada.

W Noel Coward Theatre od 20 lutego obejrzeć będzie można sztukę The Full Monty Simona Beaufoya, opartą na filmie z 1997r., o tym samym tytule. 

Reżyserem jest Daniel Evans a wystąpią:  Kenny Doughty (Gaz), Craig Gazey (Lumper), Simon Rouse (Gerald), Keiran O’Brien (Guy), Roger Morlidge (Dave), Sidney Cole (Horse), Scott Anson, Tracy Brabin, Caroline Carver, Eamonn Fleming, Elaine Glover, Rachel Lumberg, Ian Mercer. 
Drugą filmową pozycją jest zapowiadana na lipiec 2014 sceniczna adaptacja Shakespeare In Love. Lee Hall napisze a Declan Donnellan wyreżyseruje przedstawienie oparte na scenariuszu Toma Stopparda i Marca Normana. Obsada ma obejmować ponad 26 aktorów i muzyków. Nie ogłoszono jeszcze żadnych nazwisk. Sprzedaż biletów ruszy 3 lutego.


26 listopada rusza publiczna sprzedaż biletów na wiosenny sezon w Donmar Warehouse. Wystawione zostaną trzy sztuki:


  • Versailles autorstwa i w reżyserii Petera Gilla  spektakle od 20 lutego do 5 kwietnia. Wystąpią: Helen Bradbury, Barbara Flynn, Tom Hughes, Tamla Kari, Gwilym Lee, Josh O'Connor, Simon Williams, Eleanor Yates.
  • Privacy Jamesa Grahama  w reżyserii Josie Rourke, spektakle od 10 kwietnia do 31 maja.
  • Fathers and Sons Briana Friela na postawie prozy Iwana Turgieniewa, spektakle od 05 czerwca do 26 lipca reżyseria Lyndsey Turner.


Wiosną i latem, w Open Air Theatre, w Regents Parku   ponownie zostanie wystawiony tegoroczny przebój To Kill A Mockingbird Christophera Sergela, oparty na książce Harpera Lee. 

Reżyserować będzie Timothy Sheader. Sztuka ta zakończy sezon a spektakle będą wystawiane od 28 sierpnia do 13 września. Wcześniej będzie można obejrzeć:
All My Sons Arthura Millera, również w reżyserii Timothiego Sheadera, spektakle od 15 maja do 7 czerwca.
Hobson's Choice Harloda Brighouse w reżyserii Nadia Fall, spektakle od 12 czerwca do 12 lipca.
Tradycyjnie będzie przygotowana specjalnie dla dzieci adaptacja jednej ze sztuk Szekspira. Tym razem Twelfth Night, którą wyreżyseruje Max Webster.
Porgy and Bess Georgea Gershwina to kolejny spektakl, który wyreżyseruje Timothy Sheader. Przedstawienia od 17 lipca do 23 sierpnia, za adaptację odpowiadają Suzan-Lori Parks i Diedre L. Murray.
Bilety na To Kill A Mockingbird można już kupować, sprzedaż biletów na pozostałe produkcje ruszy w grudniu.

Plany na  2014 ogłosił też Young Vic Theatre.


  • Zaczynając od Happy Days, Samuela Becketta w reżyserii Natalie Abrahami, z Juliet Stevenson i Davidem Beamesem, sztuka będzie wystawiana od  23 stycznia do 22 lutego.
  • W okresie od 6 lutego do 1 marca będzie można ponownie obejrzeć sztukę  Sizwe Banzi is Dead.
  • Następnie od 4 kwietnia do 24 maja  A View from the Bridge, Arthura Millera w reżyserii Ivo van Hovea.
  • A od 9 kwietnia do 3 maja bardzo aktualne Oh My Sweet Land, wystawiane w koprodukcji z Théâtre de Vidy-Lausanne, opowiadające o kryzysie w Syrii.
  • Od 9 czerwca do 5 lipca Red Forrest, nowe przedstawienie Belarus Free Theatre.
  • Później będzie można zobaczyć Kathryn Hunter, Marcello Magniego, Williama Nadylama i Jareda McNeilla w The Valley of Astonishment Petera Brooka i Marie-Hélène Estienne, spektakle od od 20 czerwca do 12 lipca.
  • Nie podano jeszcze konkretnych dat, ale na lato 2014 zapowiadana jest sztuka, na którą bardzo czekam A Streetcar Named Desire, Tennessee Williamsa. Reżyseria Benedicta Andrews a w roli Blanche DuBois Gillian Anderson.
  • Wiadomo już, że od 10 października do 29 listopada wystawiane będzie The Cherry Orchard Antoniego Czechowa, w adaptacji Simona Stephensa i reżyserii Katie Mitchell.
  • Sezon zakończy Golem autorstwa i w reżyserii Suzanne Andrade. Sztuce towarzyszyć będzie animacja Paula Barritta. Spektakl wystawiany będzie od 09 grudnia 2014 do 17 stycznia 2015.


Na 9 przedstawień (od 2 do 9 lutego) wraca na scenę  Joan Collins. Jej  „One Night with Joan” będzie można oglądać w Leicester Square Theatre. Reżyseruje Percy Gibson a występuje Joan Collins.
W Trafalgar Studios 2 Theatre, od 27 stycznia do 22 marca będzie można oglądać napisany i wykonywany przez Lukea Kempnera spektakl The Only Way is Downton  w reżyserii Owena Lewisa.