Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prześwit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prześwit. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2014

Skylight - recenzja po seansie

"Skylight" (polskie tłumaczenie - "Prześwit") to nagrodzona Olivierem sztuka brytyjskiego dramaturga Davida Hare z 1995 roku. Premierowo wystawiana była w National Theatre, a w głównych rolach wystąpili Lea Williams i Michael Gambon, który za swoją kreację także dostał Oliviera. Spektakl doczekał się transferu na West End do Wyndham's Theatre i na Broadway, aktorzy zdobyli nawet nagrody Tony. W 1997 roku w londyńskim Vaudeville Theatre dramat wystawiono ponownie, a zagrali w nim Stella Gonet i Bill Nighy.
Tego lata sztuka powróciła do Londynu, w reżyserii Stephena Daldry. Ponownie do Wyndham's Theatre, ponownie z Billem Nighym, któremu tym razem towarzyszyła, debiutująca na West Endzie, Carey Mulligan. Pisałyśmy o tym tutaj.

wszystkie zdjęcia ze strony NT live

Żadna z nas nie miała przyjemności obejrzenia sztuki na żywo, ale obsada, bardzo dobre recenzje i zachwyty jednej z naszych Czytelniczek sprawiły, że zasiadłyśmy w kinach przekonane, że czeka nas prawdziwa teatralna uczta. 

Teraz, po wyjściu z kina, mamy co najmniej mieszane uczucia. Sztuka jest bardzo dobra. Jest, mimo niemal dwudziestu lat i skoku technologicznego, zaskakująco aktualna w swojej wymowie. Jest manifestem społecznym, ale takim, który pozwala wypowiedzieć się obydwu stronom, obydwu przyznaje część racji. Żywiołowe reakcje publiczności pokazywały jak bardzo takie tematy są potrzebne na deskach teatru. Mimo, że społeczna tematyka spektaklu nie do końca przystaje do polskich realiów, jest jednocześnie na tyle uniwersalna, że mogą się z nią utożsamiać widzowie nie tylko w Wielkiej Brytanii. Jednak "Skylight" jako dramat o skomplikowanym związku dwojga osób, różniących się w każdym względzie (od wieku przez dochody aż po poglądy), naszym zdaniem nie sprawdza się zupełnie, a przynajmniej nie w tej adaptacji.

Bohaterów w spektaklu mamy troje: Edwarda (Matthew Beard), 18-letniego syna Toma (Bill Nighy), który w akcie desperacji odwiedza dawną przyjaciółkę rodziny Kyrę (Carey Mulligan), prosząc ją o pomoc ojcu. Kyra była kiedyś kolejnym domownikiem Sergeantów, jednak trzy lata temu zniknęła z ich życia. Niedługo później, matka Edwarda, Alice, zachorowała na raka, a rok przed akcją sztuki zmarła. Teraz Kyra żyje w obskurnym mieszkaniu i uczy w szkole dzieciaki z trudnych środowisk. Tom jest odnoszącym wielkie sukcesy przedsiębiorcą, posiadającym sieć restauracji i hoteli. A Edward to zagubiony nastolatek, w pełnym rozkwicie buntu, próbujący zrozumieć, co tak właściwie poszło źle z całym życiem. Tego samego wieczora Kyrę odwiedza również Tom. Niemal cała sztuka to ich rozmowy, spory i godzenie się, wybuchy i cichy smutek.

tak blisko i tak daleko: Bill Nighy i Carey Mulligan

Dowiadujemy się, że Kyra i Tom przez sześć lat mieli romans. Ona go kochała całą sobą, on też dał się porwać uczuciom. Jednak, gdy Alice dowiedziała się o wszystkim, Kyra odeszła bez słowa. W trakcie spektaklu widzowie odkrywają kolejne warstwy ich związku, poznają racje obu stron. Jednak nie mogłyśmy się pozbyć wrażenia, że o namiętności łączącej bohaterów tylko słyszymy. Że więcej pasji Kyra wkłada w obronę swojego sposobu na życie, niż w deklaracje miłości. Tom jest zabawny i ironiczny, złośliwy mistrz ciętych ripost, absolutnie przekonany o swojej racji, a także o uczuciu do dawnej kochanki. Ale znowu są to tylko słowa. 

Nie wiem czy wpływ na to ma fakt, że w czasie całego, ponad dwugodzinnego przedstawienia, aktorzy dotknęli się tylko kilka razy. Dowiadujemy się co się wydarzyło w godzinach oddzielających czas akcji dwóch aktów, widzimy ich wstających z łóżka i ubierających się w pośpiechu, ale... między nimi nic nie iskrzy. Carey i Bill grają swoje postacie rewelacyjnie. Ona jest wyciszona, ale potrafiąca gdy trzeba wybuchnąć, on nieodmiennie pewny swojej wyższości: zarówno finansowej jak i doświadczenia życiowego. Oboje niby przyznają, że słyszą drugą osobę, że akceptują argumenty, ale tak na prawdę nie ustępują w swoich racjach nawet na krok. "Prześwit" to popis pary aktorów, która nie potrafi pokazać widzom właśnie pary kochanków. Po prostu zabrakło pomiędzy nimi choćby odrobiny chemii. Mamy wrażenie, że Bill (powtarzający swoją rolę sprzed 17 lat) i Carey, która mimo niemal 30 lat nadal wygląda na młodziutką studentkę, są po prostu niedobrani. I, o ile osobno pasują do swoich postaci, tak nie pasują do siebie. Wydaje nam się, że zarówno on byłby o wiele bardziej przekonującym Tomem przy innej Kyrze, tak i ona byłaby lepszą Kyrą przy innym Tomie. 
Być może nasze wrażenia są częściowo spowodowane przez sposób filmowania. Widzowie w teatrze widząc całą scenę mogli obserwować aktorów grających ze sobą. Ruchoma kamera i dużo zbliżeń sprawiało, że chwilami miałyśmy wrażenie, jakby bohaterowie grali obok siebie.

Świetną, przekonującą i chyba niedocenianą postacią był Edward. Matthew Beard, ze swoim akcentem, pozami i manierą przeciągania słów. Jedynym, który niczego nie udawał, który w swoim zagubieniu i pragnieniu pomocy, był bardziej szczery niż wszelkie deklaracje miłości między jego ojcem a dawną przyjaciółką. 

Matthew Beard i Carey Mulligan

Bardzo duże wrażenie zrobiła na nas scenografia. Tło w postaci ściany bloku, gdzie zapalające i gaszące się w oknach światła pokazują upływ czasu, maleńka kuchnia i zardzewiały bojler, czy ruchoma ściana oddzielająca łazienkę, wszystko to potęgowało wrażenie ciasnoty i zagracenia. Rozumiemy teraz także dobrze komentarz jednego z widzów teatralnych, że w czasie antraktu większa część balkonu ruszyła do baru. Zapachy unoszące się z gotowanego przez bohaterkę aromatycznego sosu, musiały być ciężkim doświadczeniem dla głodnej publiczności :)



PS: Tuż przed drugim aktem widzowie w kinie mogli obejrzeć wywiad z autorem sztuki, Davidem Hare. On także podkreślał społeczny i polityczny wydźwięk dramatu, zachwycał się aktorami i reżyserem, ale powiedział także jedną ciekawostkę. Warunkiem by sztuka mogła powrócić do Wyndham's Theatre było to, że zostanie pokazana w cyklu NT live. I mimo, iż nie podzielamy stuprocentowo zachwytów krytyków, jesteśmy panu Hare za to bardzo wdzięczne.
Rozumiemy też, dlaczego nazwisko Carey pojawia się w spekulacjach olivierowych, jednak uważamy, że w tym roku musi ustąpić ona pola innym aktorkom.

niedziela, 13 lipca 2014

Wakacyjny koktajl cz.2

Nowa notka koktajlowa i nowy koktajl - poprzednia notka także została udekorowana :)

autor: Laire, a scena - Clockhouse Theatre

1. Zaczynamy znowu od musicali:
  • The Book of Mormon będzie grane dłużej, do 18 października w Prince of Wales Theatre. Bilety w cenie £37.50 do £150 można kupować tutaj. Musical opowiada o parze mormońskich chłopców wysłanych z misją do miejsca tak odległego od ich rodzinnego Salt Lake City jak tylko można sobie wyobrazić. Musical zdobył aż dziewięć nagród Tony gdy był wystawiany na Broadawayu, został także doceniony w tym roku w Londynie, zdobywając cztery nagrody Oliviera (w tym te najważniejsze: za najlepszy musical i najlepszego aktora w musicalu).
  • Urinetown The Musical przenosi się na West End - od 29 września będzie wystawiany w Apollo Theatre (bilety pojawią się w sprzedaży lada dzień). Musical, który kilka lat temu podbił Broadaway, od lutego do maja był wystawiany w małym St James Theatre. Przedstawienie wyreżyserowane przez Jamiego Lloyda okazało się takim sukcesem, że tej jesieni będzie wystawiane w znacznie bardziej prestiżowej okolicy ( i w większym teatrze). O czym jest ta sztuka? W mieście przyszłości, które od wielu lat cierpi z powodu ogromnej suszy, magnat finansowy Caldwell B. Cladwell powiększa swój majątek poprzez przekupstwo i monopolizację wszystkich publicznych toalet. Porządek utrzymuje z pomocą brutalnej policji, a ci którzy zaryzykują i załatwią się gdzie indziej ryzykują wielką karę - zesłanie do miejsca, z którego nikt nie wraca - niesławnego Urinetown.
    Miasto potrzebuje rewolucji, a każda rewolucja potrzebuje bohatera... nawet zupełnie nieprawdopodobnego.

2. The Elephantom także przenosi sie na West End tego lata. Spektakl (o którym już pisałyśmy) jest wystawiany w New London Theatre do 6 września. Przedstawienia odbywają się rano i wczesnym popołudniem (10:00, 11:30 i 14:30), a bilety w cenie £15 do £20 można kupić poprzez stronę National Theatre. 

3. Skylight (Prześwit), sztuka z Carey Mulligan i Billem Nighy, o której pisałyśmy tutaj i która zbiera rewelacyjne, 5-cio gwiazdkowe recenzje, będzie wyświetlana w kinach na całym świecie od 23 października. Bilety można już kupować na stronie NT live (nadal niestety brak kin w Polsce, ale liczymy, że sztuka, jak inne z NT, trafi w końcu do Multikina). 


4. The Crucible okazuje się kolejnym wielkim hitem lata - spektakl z Richardem Armitage w roli Johna Proctora zebrał niemal same najlepsze recenzje. Pokaz prasowy był pełnym sukcesem, zarówno publiczność, jak i krytycy nie szczędzą słów uznania całej obsadzie, reżyserii i scenografii (mimo, że sztuka jest niezwykle długa: trwa ponad trzy i pół godziny).

5. A na zakończenie plotka: w 2015 roku kolejna gwiazda wystąpi na West Endzie. Podobno Nicole Kidman prowadzi zaawansowane rozmowy o wystąpieniu w sztuce A Month In The Country.

piątek, 23 maja 2014

Carey Mulligan, Bill Nighy i Król Karol - czyli nadchodzące hity w Wyndham's Theatre

Tegoroczne lato i jesień zapowiadają się bardzo gorąco w teatrze Wyndham.

1. Skylight (Prześwit)
Sztuka Davida Hare, w 1995 roku wystawiana w National Theatre, zdobyła szereg nagród Oliviera: m.in. za najlepszą sztukę, a także dla Michaela Gambona za rolę męską. Rok później sztuka została przeniesiona na West End, a rolę Toma powierzono Billowi Nighy. Tego lata, powraca on do swojej roli sprzed osiemnastu lat, a partneruje mu debiutująca  na West Endzie Carey Mulligan. 


Główną bohaterką "Skylight" jest nauczycielka, Kyra Hollis, którą w pewien chłodny wieczór odwiedza jej były kochanek, świeżo owdowiały Tom. Kiedy para próbuje odnowić, swój niegdyś namiętny związek, pojawiają się przeszkody, nie tylko w postaci przeciwstawnych ideologii, ale także syna Toma, Edwarda (w tej roli Matthew Beard). 
Sztuka będzie wystawiana od 6 czerwca do 23 sierpnia. Bilety w cenie £99.75 (premium seats) - £22.25 można kupować tutaj.
Dobra wiadomość jest taka, że sztuka będzie także pokazywana w cyklu NT live od 17 lipca, a międzynarodowe pokazy są zapowiadane na jesień tego roku. 

2. King Charles III
O sztuce pisałyśmy już tutaj. Osiągnęła ona wielki sukces, zarówno komercyjny jak i artystyczny, i od września trafi na West End - zajmie miejsce "Skylight" na deskach Wyndham's Theatre. Jest to jednocześnie czwarty w przeciągu roku transfer sztuki z teatru Almeida - Król Karol podążył śladami "1984", "Ghosts" i nagrodzonej Olivierem za nową sztukę "Chimeriki".
Sztuka wystawiana będzie od 2 września do 29 października (co nas bardzo cieszy) w niezmienionej obsadzie (co nas jeszcze bardziej cieszy). Póki co, nie ma jeszcze możliwości kupienia biletów na spektakle, damy Wam znać jak tylko ruszy sprzedaż. (nasza recenzja spektaklu dostępna jest tutaj)