Pokazywanie postów oznaczonych etykietą musical. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą musical. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2015

Baddies: The Musical - recenzja

"Baddies: The Musical" w Unicorn Theatre, to spektakl przygotowany z myślą o młodszych widzach, ale dorośli także będą się na nim wyśmienicie bawić. To trochę taki "Shrek"- śmieją się i rodzice i dzieci, choć zupełnie z czego innego i w różnych chwilach. Ale, bazując na publiczności na moim spektaklu, jedni i drudzy wychodzą z teatru zachwyceni.

Bohaterami musicalu są postacie z bajek, ale pierwszoplanowe role grają tylko te negatywne. Mamy: Dużego Złego Wilka (absolutnie wspaniały Dean Nolan), siostry Kopciuszka (Kelly Agbowu, Claire Sundin), kapitana Haka (Miles Yekinni) czy Rumpelstiltskina (bardzo szkocki David McKay), na scenie pojawią się także Kopciuszek (Kathy Rose O'Brien) i Piotruś Pan (Christian Roe). Choć akurat dobrzy bohaterowie tutaj wcale nie są tak dobrzy, jak byśmy oczekiwali. Na tym polega przewrotny urok spektaklu, pokazuje, że zło nie zawsze jest całkowicie złe, dobrzy, nie zawsze bez skazy i, że jedni bez drugich nie mogliby istnieć. Przedstawienie skierowane jest do dzieci, więc tu i ówdzie, delikatnie przemycane są wartości edukacyjne, ale w niczym to nie przeszkadza podczas oglądania.

źródło

Adaptacje baśni, opowiadanie ich na nowo, albo z innych perspektyw, nie jest niczym niezwykłym. Twórcy musicalu (Nancy Harris i Marc Teitler) i reżyser (Purni Morell) nie odkrywają "nieznanych, teatralnych lądów", ale wykorzystując znane wszystkim motywy udało im się stworzyć zabawne, ciepłe, bardzo sympatyczne przedstawienie.

Wizualnie spektakl jest kolorowy i zróżnicowany. Kostiumy są mrugnięciem okiem do widza: Kopciuszek ma suknię, jak z bajki Disneya, ale jej siostry wyglądają jakby inspirację czerpały z kultury hip-hopowej. Wilk, mimo iż nosi koszulkę z napisem "No Club Lone Wolf, spokojnie mógłby przyłączyć się do każdego gangu motocyklistów. Kapitan Hak, wzorem najlepszych czarnych charakterów, ma na sobie idealnie skrojony i doskonale leżący garnitur. Przystojny, emanujący pewnością siebie, blond-włosy Piotruś Pan, w mokasynach na bosych stopach, garniturze z krótkimi spodniami i deską surfingową, wygląda jak kalifornijskie złote dziecko, jego przeciwieństwem jest nieśmiały, niezbyt odważny punk w kurteczce w kratkę.

Zły Wilk, Kapitan Hak i jedna z sióstr Kopciuszka (źródło)

Większa część przedstawienia dzieje się w więzieniu i to ono ma najlepszą scenografię: jeżdżące, piętrowe łóżka wykorzystywane w numerach muzycznych, na piętrze cały czas widzimy wnętrze pomieszczenia strażników, wraz z nieustannie pracującymi monitorami, czy lampkami alarmowymi.
Aktorzy wcielający się w role strażników (Lila Clements i Jack Benjamin) nie tylko pilnowali więźniów, ale też akompaniowali podczas piosenek. A ponieważ "Baddies" jest musicalem, warto dodać dwa słowa o muzyce. Sztuka nie ma ścieżki dźwiękowej, która byłaby kopalnią hitów, ale utwory są rytmiczne, łatwo wpadające w ucho i nuci się je jeszcze długo po wyjściu z teatru. I co najważniejsze, chętni mają możliwość nabycia płyty, z nagraniami z przedstawienia.



"Baddies" spodobało się krytykom i zebrało dobre 4 (The Guardian, The Stage) i 5 (Evening Standard) gwiazdkowe recenzje. Jeżeli chcecie przekonać się, czy musical zasługuje na tak wysokie oceny, macie szansę do 24 grudnia. Na stronie teatru można jeszcze kupować bilety, ale radzimy się pospieszyć, bo zostało ich już niewiele.  

niedziela, 15 listopada 2015

Vampire Hospital Waiting Room - recenzja

Doktor Bloom prowadzi szpital (stara się, w każdym razie - choć głównie chowa się przed pacjentami), ale jednocześnie ma wielki mroczny sekret. Otóż całe swoje życie studiował księgi i szukał wskazówek, jak spotkać wielkiego Lorda Wampirów - który oczywiście przekształci go w jednego z krwopijców i zapewni nieśmiertelność. Pewnego wieczoru zdaje się, że jego marzenia wreszcie zostaną zrealizowane. Do poczekalni wjeżdża na wózku inwalidzkim ofiara okropnego wypadku samochodowego, będący w śpiączce milioner Arty Baldwin. I ów milioner spełnia wszystkie wymogi opisane w starożytnych zwojach...

wszystkie zdjęcia pochodzą z fb musicalu

"Vampire Hospital Waiting Room" reklamowany jest jako komediowy musical klasy B. Był wielkim hitem na festiwalu w Edynburgu, a teraz podbija Londyn, na maleńkiej scenie nad Arts Theatre. Za muzykę i teksty odpowiadają Theo McCabe (reżyser) oraz Craig Methven.

Musical jest pełen niegrzecznego, czasem ocierającego się o granicę dobrego smaku (ale nie przekraczający jej ani razu!), absurdalnego humoru. Jest świetnie zagrany i całkiem nieźle zaśpiewany. Ale jego siłą nie tyle są głosy aktorów, ile słowa piosenek. Bo ileż prawdy jest w wielkiej romantycznej balladzie "Love is Like a Car Crash", a porównania w niej są zaiste bardzo trafne - w tym nasze ulubione: "Love is like a car crash, always someone else's fault". 


Aktorzy dają z siebie wszystko - malutkie pomieszczenie, w którym sztuka była wystawiana, nie miało klimatyzacji, było tam niesamowicie gorąco, oni jednak ani na chwilę nie wypadali z roli. Podobali nam się wszyscy bez wyjątku, ale najbardziej chyba Roz Ford, w roli femme fatale - żony Artiego. Naszym zdaniem miała najlepszą piosenkę "Let's Put 'Fun' in Funeral" i najlepsze, złośliwe dialogi. Ale świetni byli też Craig Methven jako Artie (usilnie starający się zachować powagę w czasie "śpiączki") oraz Imogen Brabant, jako jego oddana (w każdym sensie tego słowa) sekretarka Liz. I oczywiście Joe McArdle, jako lekko szalony dr Bloom i Abby Jackson, obdarzona chyba najlepszym głosem z nich wszystkich, seksowna pielęgniarka. 

Całość jest niesamowicie zwariowana, akcja pędzi do przodu jak szalona, gag goni gag, piosenki perfekcyjnie uzupełniają wydarzenia na scenie, a uroku wszystkiemu dodaje grana na żywo muzyka. Krótka przerwa na zmianę dekoracji przed dramatycznym finałem, została spożytkowana przez Joe McArdle na krótką rozmowę z publicznością, która zmieniła się w serię zabawnych porad, jak przetrwać wysokie temperatury panujące w pomieszczeniu.
A na koniec dostajemy jeszcze cytat z Hamleta :)

Powiemy krótko. Jeśli do 21 listopada macie wolny wieczór (wszystkie spektakle zaczynają się o 22), koniecznie się na to wybierzcie! To jest dokładnie to, za co tak bardzo kochamy teatralny Londyn - szalona, niszowa rozrywka, w samym centrum West Endu. Ale ostrzegamy: to nie jest humor dla wszystkich. Podczas gdy my ocierałyśmy zapłakane ze śmiechu oczy, pan obok nas zniecierpliwiony spoglądał na zegarek.



Bilety, w cenie £14, można kupować na stronie teatru. Ostrzegamy, miejsca są nienumerowane, dlatego warto siadać w pierwszych dwóch rzędach, by nie stracić ani chwili z tego, co dzieje się na scenie. 
A jeśli chcecie posłuchać piosenek, możecie zrobić to tu.

środa, 14 października 2015

Showstopper: The Improvised Musical - recenzja

Dziś recenzja musicalu innego niż wszystkie, który od kilku tygodni podbija West End, a wszystko oczywiście dzięki Emily.

zdjęcia stąd
Czy masz świetny pomysł na musical? Myślisz o wspaniałym bohaterze? Czy po prostu masz ochotę się pośmiać i miło spędzić czas? Jeśli na którekolwiek z powyższych pytań odpowiedź brzmi "Tak", "Showstopper" jest dla Ciebie.

Każdego dnia siedmiu "Showstopperów" pisze na scenie musical, bazując na pomysłach od widowni. Każdy dzień jest inny. Gdy byłam w teatrze miejsce akcji musicalu było osadzone w czarodziejskim świecie, w magicznej wieży (aczkolwiek inną sugestią był dom uciech), a klimat tworzyły piosenki  w stylu wielkich musicalowych hitów jak "Gypsy" czy "Upiór w Operze". Jednak te piosenki nie były kopiami - to oryginalne kawałki, które nigdy wcześniej i nigdy później nie będą już wykonane. Pełna improwizacja oznacza, że wszystko może się wydarzyć: kto oklaskuje najgłośniej - wygrywa.
Druga część spektaklu jest także improwizowana na podstawie tweetów wysłanych w czasie antraktu - publiczność zdążyła się przywiązać do bohaterów i dbała o ich dalsze losy. Nie chcę psuć zabawy wyjaśniając wszystkie zakręty fabuły, ale nigdy nie powstrzymujcie się przed przekazaniem swoich sugestii - aż do ostatniej minuty, ciągle coś się dzieje.


Dla mnie najlepszymi fragmentami przedstawienia były piosenki, takie jak: "Yorkshire is not for sale", "If you could rub my horn". Las na scenie dostarczył kilka wspaniałych postaci, a bardzo kreatywne użycie rekwizytów sprawiło, że Tamiza wyglądała niezwykle realistycznie.
Mówiąc krótko: "Showstoppers" są sprytni, inteligentni i niezwykle zabawni. Polecam ten spektakl każdemu!

Musical wystawiany jest w Apollo Theatre do 28 listopada. Bilety w cenach od 20 do 65 funtów można kupować na stronie produkcji.

wtorek, 22 września 2015

Kinky Boots - recenzja

Dziś kolejna recenzja od Emily, po której usilnie wertujemy kalendarze, bo na ten musical bardzo chcemy się wybrać.


Co zrobisz, gdy tania konkurencja zdominowała branżę, a twoja fabryka butów powoli plajtuje i ma zostać zamknięta? Odpowiedź jest prosta - znajdujesz swoją niszę na rynku. Kiedy Charlie dowiaduje się, że jego przedsiębiorstwo ma zostać przekształcone w domy, musi coś zrobić. Zainspirowany przez Lolę, zaczyna produkować tytułowe kinky boots, czyli wysokie kozaki na szpilce, dla mężczyzn, którzy przebierają się za kobiety – tak jak Lola.

"Kinky Boots" to bardzo zabawny, ale jednocześnie pełen uczuć musical o dwóch mężczyznach, którzy starają się znaleźć swoją drogę w życiu, na przekór naciskom, by zachowywać się inaczej. Ojciec Charliego pragnie by syn sprzedał fabrykę, ojciec Loli chce, by jego potomek został bokserem. W jednym z najbardziej emocjonalnych utworów ("I am not my father") obaj bohaterowie zaczynają akceptować, że nie tylko nie są, ale też nie mogą być tym, czym ich ojcowie pragną ich widzieć.

wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony musicalu
Killian Donnelly robi świetną robotę grając pechowca Charliego i jego zmianę z nieśmiałego chłopaka w pewnego siebie mężczyznę, wiedzącego co jest jego prawdziwą pasją. Matt Henry to genialny cross dresser (nie mogłyśmy znaleźć adekwatnego polskiego odpowiednika – przebieraniec wszak nie bardzo pasuje, a drag queen, to nie do końca to samo), który docenia wielowarstwowość swojej postaci: jako mężczyzny, przyjaciela i jako Loli. Na wyróżnienie zasługuje także Amy Lennox, choćby za rewelacyjne wykonanie „The History of Wrong Boys”, gdy zakochuje się w kolejnym, niedostępnym mężczyźnie.


Poważne tematy poruszane przez musical są równoważone prześmiesznymi scenkami z Donem, jedną z najbardziej męskich (w typie macho) postaci, który męczy się z zaakceptowaniem zmian zachodzących w fabryce.

Rewelacyjna choreografia i scenografia, a także interakcja w jaką zespół „The Angels” wciąga publiczność, poprawią humor każdemu widzowi. „Kinky Boots” to przedstawienie dla ludzi w każdym wieku: czy jesteś panią, panem, czy jeszcze się nie zdecydowałeś... i tak pokochasz ten musical.

"Kinky Boots" w zeszłym tygodniu miało swoją premierę prasową i zebrało świetne recenzje od zachwyconych krytyków. Musical jest grany w Adelphi Theatre do 6 lutego 2016r. Bilety w cenie od £25 do £95 są do nabycia na stronie musicalu. 

PS: Wraz z przyjaciółmi próbowałyśmy znaleźć dobry polski odpowiednik tytułowych bucików. Oto efekt krótkiej (acz intensywnej) burzy mózgów:
- Perwersyjne Botki
- Frywolne Buciki
- Gorące Kozaczki
- Fetysz Trepy
- Pieprzne Obuwie
- Ostre Butki
I żadna z tych nazw jakoś nie przypadła nam do gustu tak bardzo jak "Kinky Boots" (choć Fetysz Trepy były blisko) ;)

czwartek, 18 grudnia 2014

Dwa newsy między porządkami

Plotki, o których donosiłyśmy w koktajlach potwierdziły się.

Hit z Festiwalu Chichester, wznowienie musicalu "Gypsy" z Imeldą Staunton, zostanie przeniesione na West End. Spektakle wystawiane będą w teatrze Savoy  od 28 marca, bilety kupować można do 18 lipca. Kosztują £19.50 - £69.50, dostępne są już od dzisiaj np. na stronie teatru. 
Nie potwierdzono jeszcze czy w Londynie wystąpią także Lara Pulver i Kevin Whately, ale wszyscy liczymy, że powtórzą swoje role.
Ciekawostka, poprzednio "Gypsy" wystawiano na West Endzie ponad 40 lat temu, wtedy występowała w sztuce Angela Lansbury.

źrodło

Nadal nie znamy szczegółów, ale wg. Whats On Stage Playful Productions potwierdziło wystawienie w Londynie "No Man's Land" z Ianem McKellenem i Patrickiem Stewartem. Jak tylko będziemy wiedziały cokolwiek więcej, na pewno znów napiszemy o tej produkcji, czekamy na nią bardzo, bardzo.

niedziela, 9 listopada 2014

Koktajl listopadowy

Nazbierało się ciekawych nowinek, więc pora na kolejny, już jesienny, koktajl teatralny.

Czym byłaby notka koktajlowa bez koktajlu? 
Scena - Clockhouse Theatre, a manip (sztuka z psem, jak należy) dzięki naszej niezawodnej Laire.

1. "Made in Dagenham" zbiera bardzo różnorodne recenzje. Od słabych, dwugwiazdkowych po całkiem dobre, z czterema gwiazdkami. Krytycy, nawet jeżeli mają coś do zarzucenia sztuce, dość jednogłośnie chwalą obsadę, z debiutującą w musicalu Gemmą Arterton na czele.

2. Za to trzy inne musicale będą wystawiane dłużej:
- "Jersey Boys" do 25 października 2015
- "Mamma Mia!" do 24 października 2015
- niedawny debiutant "Memphis The Musical" do 31 października 2015.

3. Trwają próby do musicalu "Assasins" z Catherine Tate i Aaronem Tveitem. Kilka zdjęć możecie zobaczyć tutaj.

4. Od 16 grudnia do 1 marca, w zbudowanym specjalnie dla potrzeb tego spektaklu, mieszczącym 1000 osób, teatrze na King’s Cross, będzie można oglądać adaptację klasycznej powieści dla dzieci "The Railway Children". Bilety w cenie £25.00 - £69.50 można już kupować, np. na ATG.



5. Latem 2016 w Londynie zadebiutuje adaptacja trylogii Susan Collins "Hunger Games". Ta produkcja także będzie wystawiana w specjalnie na tę okazję zbudowanym teatrze obok stadionu Wembley. 
Przyznajemy, że kompletnie sobie nie wyobrażamy jak można te książki przenieść na scenę. Jesteśmy bardzo ciekawe i na pewno jeszcze nie raz będziemy pisać o tym spektaklu. 
Zastanawiamy się także, jak jeszcze można wykorzystać książki: filmy, sztuka, "Hunger Games Camp", co dalej? Park Rozrywki?

6. Philip Quast dołączył do obsady "Sweeney Todd" w Coliseum.

7. Donmar Warehouse przygotował ciekawy konkurs w związku z wystawieniem "Henryka IV", w pełnej kobiecej obsadzie . One Take Shakespeare skierowany jest do dziewcząt w wieku 13 - 18 lat, których zadaniem jest przysłanie 90 sekundowego nagrania ich samych wykonujących wybraną szekspirowską mowę, oryginalnie napisaną dla męskiej postaci. Konkurs można obserwować na tumblrze.

8. Marzenie Ani1, pięciogwiazdkowy "Hamlet" z Maxine Peake w roli głównej, w marcu przyszłego roku trafi do kin! Mamy nadzieję, że także do naszych.
źródło
9. A na koniec chcemy Wam zaproponować zabawę w krytyków. Do 30 listopada na stronie http://awards.whatsonstage.com/ można wypełniać specjalną ankietę, która wyłoni nominowanych do tegorocznych, piętnastych już nagród publiczności. 
5 grudnia ogłoszona zostanie lista nominowanych i rozpocznie się głosowanie, które potrwa do 31 stycznia. Zwycięzców poznamy podczas the Awards Concert 15 lutego 2015.
My już oczywiście zagłosowałyśmy na naszych faworytów. Nominować można wszystkie spektakle, które miały premierę na londyńskich scenach po 1 grudnia 2013.


wtorek, 4 listopada 2014

Bend it like Beckham - The Musical

Zaaferowane "The Audience" i nowym sezonem Donmaru, zapomniałyśmy napisać o kolejnej, bardzo ciekawej letniej premierze.
Znany, również u nas, film "Podkręć jak Beckham" stanie się musicalem! Za reżyserię będzie odpowiadała, tak jak w przypadku filmu, Gurinder Chadha, muzykę napisze Howard Goodall a słowa do piosenek Charles Hart.


"Jess potrzebuje więcej czasu na najważniejszą decyzję w życiu: czy sprostać oczekiwaniom rodziny, iść na uniwersytet i wyjść za mąż, czy podążać śladami jej idola Davida Beckhama. Kiedy utalentowana nastolatka zostaje dostrzeżona podczas grania w piłkę w Southall, otwierają się przed nią nowe możliwości. Ale jednocześnie zbliża się dzień tradycyjnego, indyjskiego ślubu jej siostry i Jess musi zadecydować o swojej przyszłości."

Nadal nie ogłoszono obsady, ale plotki wspominają nazwiska takie jak Samantha Barks czy Frances Ruffelle.
Musical, wyprodukowany przez Sonia Friedman Productions, będzie wystawiany w Phoenix Theatre od 15 maja do 11 lipca (premiera prasowa 24 czerwca). Publiczna sprzedaż biletów, na stronie teatru, ruszy już 7 listopada o 11 rano naszego czasu.

Musical jest szeroko komentowany i zainteresowało się nim nawet dzisiejsze "Metro"! Niestety redaktorzy pomylili się i przenieśli spektakl z zachodniego końca Londynu na wschodni :)


piątek, 31 października 2014

Nowy sezon teatru w Regents Park

W Londynie świętują Halloween, a my marzymy o lecie. Dlatego dzisiaj, na przekór pogodzie i kalendarzowi o wiosenno-letnich planach The Regent's Park Open Air Theatre.


W parkowym teatrze sztuki wystawiane będą od maja do września, i przygotowywane są cztery produkcje:
- "Peter Pan"  J. M. Barriego, reżyseria Timothy Sheader i Liam Steel. Spektakle od 15 maja do 14 czerwca 2015;
- "The Seagull" Antoniego Czechowa, nowa adaptacja autorstwa Torben Betts, reżyseria Matthew Dunster. Spektakle od 19 czerwca do 11 lipca 2015;
- "Seven Brides for Seven Brothers" musical oparty na filmie i utworze "The Sobbin Women" Stephena Vincenta Beneta wyreżyseruje Rachel Kavanaugh.


Twórcami sztuki są: Lawrence Kasha, David S. Landay, Gene De Paul, Johnny Mercer, Al Kasha i Joel Hirschhorn. Spektakle od 16 lipca do 29 sierpnia 2015;
- "Lord of the Flies" Williama Goldinga w adaptacji Nigela Williamsa wyreżyseruje Timothy Sheader. Przedstawienia od 03 do 12 września 2015.

Nie podano jeszcze obsad dla żadnej ze sztuk.
Bilety na wszystkie spektakle w cenach £25 -  £60 (tylko na musical do £65). Przedsprzedaż ruszy 4 listopada, sprzedaż publiczna 9 grudnia, a wszystko na stronie teatru.

środa, 8 października 2014

Koktajl (nie)wakacyjny

Zebrało się kilka newsów podczas naszej nieobecności:

1. Arthur Darvill zadebiutuje na scenie National Theatre. Wystąpi jako John Silver w przygotowanym na święta spektaklu "Treasure Island ". 
2. Aaron Tveit dołączył do obsady musicalu "Assassins", o którym pisałyśmy tu.
źródło
3. Nicole Scherzinger to kolejna gwiazda, która postanowiła wystąpić w teatrze. Piosenkarka zagra główną rolę we wznowieniu legendarnego musicalu "Cats". Premiera planowana jest na 11 grudnia, spektakle przedpremierowe od  6 grudnia. Na razie bilety można kupować do końca lutego 2015r., ale już podano, że Nicole występować będzie do 7 lutego. Bilety w cenie £20 - £73.50 kupować można np. na stronie produkcji.
4. Po transferze na West End i zmianie części obsady "Great Britain", którym w National Theatre zachwycali się krytycy i Ania1, zbiera znacznie gorsze recenzje.
5. National Theatre ogłosił kolejne dalsze plany na 2015 rok:
- wznowienie "Man and Superman" George Bernarda Shawa będzie wystawiane od 25 lutego to 17 maja (14 maja spektakl zostanie wyświetlony w kinach w ramach NT Live). W obsadzie Ralph Fiennes w roli Jacka, Tim McMullan i Indira Varma. Bilety po £15, £28, £39 i £50, publiczna sprzedaż rusza 23 października.
 
źródło
- "Dara" to adaptacja sztuki Shahida Nadeema pierwotnie granej przez Ajoka Theatre z Pakistanu, której autorką jest Tanya Ronder. Akcja toczy się w Indiach w 1659 roku a bohaterami są dwaj bracia rywalizujący o tron. Sztuka wystawiana będzie od 20 stycznia do 4 kwietnia. Bilety po £15, £28, £39 i £50, publiczna sprzedaż rusza 23 października.
- "The Hard Problem", nowa sztuka Toma Stopparda, wystawiana będzie od 21 stycznia. Jej bohaterka jest Hilary, młoda psycholog, która pracuje w instytucie zajmującym się badaniami mózgu "(...) gdzie spotykają się psychologia i biologia. Czym jest świadomość, jeżeli nie ma nic poza materią? To pytanie, które powoduje problemy między Hilary a jej kolegami: pierwszym mentorem Spikiem, szefem Leo i fundatorem instytutu Jerrym".
W obsadzie Olivia Vinall, Vera Chok, Jonathan Coy, Damien Molony, Lucy Robinson i Parth Thakerar. Bilety w cenie £15 - £50 w sprzedaży od 23 października. A na 16 kwietnia zaplanowano pokaz kinowy.
- czarna komedia "Rules for Living" autorstwa Sam Holcroft w reżyserii Marianne Elliott (wcześniej np. "The Curious Incident of the Dog in the Night-time") wystawiana będzie od 13 marca.
"Każdy tworzy własne strategie radzenia sobie ze stresem i zasady życia. Ale co się stanie, gdy rozległa rodzina zgromadzi się na tradycyjną świąteczną kolację i wszyscy będą sztywno przestrzegać zasad?" Bilety w cenie £15 - £40, sprzedaż publiczna od 26 listopada.

źródło


wtorek, 16 września 2014

Emma Thompson na West Endzie

Po 25 letniej przerwie aktorka ponownie wystąpi na londyńskiej scenie w musicalu Stephena Sondheima i Hugh Wheelera "Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street". Thompson zagra panią Lovett, a w roli tytułowej, partnerował jej będzie Bryn Terfel. Para z powodzeniem występowała już w tych rolach Lincoln Center w Nowym Yorku.


Spektakl jest pierwszym wspólnym przedsięwzięciem English National Opera (ENO) i the GradeLinnit Company. 
Wystawiany będzie w London Coliseum od 30 marca do 12 kwietnia przyszłego roku. Publiczna sprzedaż biletów rozpocznie się 23 września. Kosztować będą od £10.00 do £125 i będzie je można kupić na stronie ENO.

wtorek, 9 września 2014

Catherine Tate w musicalu (plus bonus o Hamlecie)

Catherine postanowiła wziąć przykład z kolegów i uznała, że 3 lata to wystarczająca przerwa od teatru. Na scenę wraca już 21 listopada w musicalu Assasins wystawianym w teatrze Menier Chocolate Factory w południowym Londynie. 

zdjęcia ze strony spektaklu

Fabuła tej czarnej komedii (do której słowa i muzykę napisał Stephen Sondheim) jest intrygująca. Trzynaście osób na przestrzeni wieków próbowało zabić prezydenta Stanów Zjednoczonych. Udało się to tylko czwórce. Społeczeństwo odrzuciło zarówno morderców jak i próbujących nimi zostać jako szaleńców i dziwaków, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego, a na pewno nie mają nic wspólnego ze zwykłymi ludźmi. Czy jednak na pewno? 
Musical swoją premierę miał na off-Broadawayu w 1990 roku, w Londynie był już wystawiany w Donmar Warehouse.

Oprócz Catherine, która wystąpi w roli Sarah Jane Moore, na scenie zobaczymy także: Carly Bawden, Simona Lipkina, Mike'a McShane oraz Andy'ego Nymana, a całość wyreżyseruje Jamie Lloyd. Warto dodać, że mimo iż spektakl będzie wystawiany do 7 marca, Catherine będzie w nim występowała tylko do 8 lutego.


Bilety na spektakle są już dostępne tutaj, w bardzo przystępnych (jak na musical) cenach: od £30 -£38 za spektakle przedpremierowe do £37 - £45,50 za bilety kupowane po 21 listopada. 

BONUS: Benedict Cumberbatch bardzo entuzjastycznie odniósł się do sugestii Jessici Chastain, że chętnie zagrałaby Ofelię. On sam jest nieco starszym Hamletem, więc nieco starsza Ofelia do niego pasuje. Widzicie Jessicę w Barbicanie u boku Benedicta, czy wolelibyście kogoś innego w tej roli?


sobota, 16 sierpnia 2014

The Pajama Game - recenzja

Kompletnie nie znam się na musicalach. W teatrze widziałam dwa, no teraz już trzy. O ile pojechany, pythonowski "Spamalot" to było to, tak "Stephen Ward" był ogromnym rozczarowaniem. Jedyne, co z niego wyniosłam to nazwisko, Joanna Riding i chęć, żeby zobaczyć ją w większej roli, w innej sztuce. Kiedy anulowano mi "Bakersfield Mist" postanowiłam obejrzeć "The Pajama Game" i wyszłam zachwycona.
zdjęcia ze strony spektaklu
Podstawą musicalu jest książka "7 1/2 centa" z 1953 roku a pierwszy raz wystawiono go już w 1954 roku na Broadwayu. Od tego czasu spektakl był kilkukrotnie wznawiany, zdobył kilka nagród, a nawet nakręcono na jego podstawie film. 

To nie jest ani najbardziej zaskakująca, ani najbardziej odkrywcza historia.
On (Sid) jest nowym superintendentem w fabryce piżam. Ona (Babe) to działaczka związków zawodowych. Związki grożą strajkiem, jeśli pracownicy nie otrzymają podwyżki, na przyznanie której nie zgadza się dyrektor fabryki. Dalej historia toczy się jak można się domyślić: oni zakochują się w sobie, po czym z uwagi na sytuację w fabryce rozstają się, by na koniec zejść się ponownie. Ogólny happy end, confetti i piżamy.


Adaptacja, która oglądałam pierwotnie wystawiana była podczas Chichester Festival Theatre i odniosła taki sukces, że przeniesiono ją na West End, gdzie zachwyciła krytyków. 
Akcja toczy się w Ameryce i słychać to w akcencie i w tekstach, widać w sposobie zachowania postaci, a także w kostiumach i dekoracjach. 
W "The Pajama Game" dostałam wszystko, czego oczekuję po musicalu. Ciekawe, dynamiczne choreografie, wpadającą w ucho muzykę, trochę wzruszeń i śmiechu, a przede wszystkim mnóstwo dobrej zabawy.


Mnie się podobało, publiczności w teatrze się podobało, krytykom się podobało i tylko zastanowiła mnie jedna, wyjątkowo krytyczna blogowa recenzja, którą przeczytałam jeszcze przed wyjazdem.  Jej autorka wyszła ze spektaklu w trakcie antraktu a w zachowaniu Sida dopatrzyła się wręcz molestowania. Ja nic takiego nie zauważyłam. Przeciwnie, chwilami miałam wrażenie, że był on ciut zdominowany przez Babe. 
Spektakl będzie wystawiany jeszcze do 13 września i gorąco go polecam. A jedyne czego żałuję, to że nie mogłam kupić CD z muzyką. No i, że naprawdę, nie mam kiedy iść drugi raz.


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Pratchett na scenie!

Pod koniec sierpnia, w Rose Theatre w Kingston będzie miało miejsce niezwykłe wydarzenie, prawdziwa gratka dla miłośników fantastyki. Przez kilka zaledwie dni będzie tam wystawiany musical, na podstawie "Muzyki Duszy" samego sir Terry'ego Pratchetta! 

wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony musicalu

W Świecie Dysku pojawiła się nowa, uzależniająca muzyka. Jest bezprawna. I zmienia ludzi. Ma rytm i można przy niej tańczyć... ale jest żywa. I nie chce ucichnąć. Imp Y Celyn staje się niechcianym liderem tego niepokojącego trendu. W musicalu podążamy za Impem i jego ekscentrycznym zespołem poprzez ich chaotyczną karierę muzyczną i próby ujarzmienia hipnotycznych dźwięków, prawdziwej "Muzyki wykrokowej" (lub w oryginale the "Music with Rocks In")

Musical to produkt Youth Music Theatre, grupy znanej w Wielkiej Brytanii jako YMT i zrzeszającej młodych utalentowanych aktorów w wieku od 11 do 21 lat. "Muzyka Duszy" została wyreżyserowana przez Luke Shepparda (współreżysera "Matyldy" z RSC), z oryginalną muzyką napisaną przez Craiga Adamsa ("Lift") i choreografią Cressidy Carré ("Titanic" i ""Avenue Q").
Jest to już druga przygoda tej grupy z twórczością Pratchetta, w 2011 był wystawiany "Mort the Musical", zbierając dobre, 4-gwiazdkowe recenzje.


Spektakl będzie wystawiany od 28 do 31 sierpnia. Bilety w cenie £5 - £25 można już kupować tutaj.

A jak dostać się do Kingston (i teatru) z Londynu? Bardzo prosto. Wystarczy wsiąść na stacji Waterloo w pociąg jadący do Shepperton (albo Reading). Warto tylko sprawdzić na tablicy czy na pewno zatrzymuje się w Kingston. W dni robocze mamy około 5 pociągów na godzinę. Jazda trwa około pół godziny a z dworca do Rose Theatre wiedzie bardzo prosta droga, około 10 minut spacerem

Ps: A my po cichu marzymy o "Trzech Wiedźmach" na West Endzie. Usłyszeć piosenkę o jeżu w jakimś nobliwym teatrze - to byłoby niezwykłe przeżycie :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

Wakacyjny koktajl cz.5.

Kolejny koktajl a właściwie koktajlik.

autor: Laire,  scena - Clockhouse Theatre

1. "Król Lew" dalej panuje na West Endzie. Wydłużono okres wystawiania musicalu do 29 marca 2015r.
2. Pisałyśmy jakiś czas temu o sztuce "Rabbit Hole", w której wystąpić miała Joanne Froggatt. Chwilowo (z powodu problemów ze zgraniem terminów), projekt ten został zawieszony. W jego miejsce, od 9 września, w Vaudeville Theatre będzie można oglądać  "Forbidden Broadway", które doczekało się transferu na West End. Wystąpią: Anna-Jane Casey, Damian Humbley, Ben Lewis oraz Christina Bianco.
źrodło

3. Wiadomość dnia, o której wspominałyśmy już na facebooku, podano ceny biletów na "Hamleta" z Benedictem Cumberbatchem. Ceny mieszczą się w przedziale od £30 do £62.50.
Co ciekawe na każdy spektakl będzie dostępna pula 100 biletów po £10. Warunki ich zakupu podane zostaną w 2015 roku. 
Chcąc zapobiec sprzedaży biletów w drugim obiegu Barbican wprowadza specjalne zabezpieczenia: limit zakupu 6 biletów i wymaganie okazania dowodu tożsamości, ze zdjęciem podczas odbioru biletów.
Dla przypomnienia sprzedaż biletów rusza:
  • dla osób z "czerwonym" członkostwem - 1 sierpnia
  • dla "pomarańczowych" - 4 sierpnia
  • publiczna - 11 sierpnia
To kto się wybiera?

środa, 9 lipca 2014

Wakacyjny koktajl cz. 1

Czym byłaby notka koktajlowa bez koktajlu? :) (scena - Clockhouse Theatre, a manip dzięki naszej niezawodnej Laire)

Słonko świeci, sezon urlopowy w pełni, więc na blogu też wakacje. Na West Endzie za to, w przeciwieństwie do polskich teatrów, nikt o przerwie wakacyjnej nawet nie myśli. I dlatego zebrałyśmy dla Was kilka najciekawszych nowinek z londyńskich scen.

1. Dwa popularne musicale wracają na West End!
  • Cats, słynny musical Andrew Lloyd Webbera, tej zimy przez 12 tygodni będzie wystawiany w London Palladium od 6 grudnia do 28 lutego. Niektóre piosenki zostaną lekko zmienione by zyskać "klimat ulicy XXI wieku". Bilety w cenie £75.00 - £20.00 do nabycia tutaj.
  • Evita, czyli musicalowa historia życia Evity Peron, powraca na siedem tygodni do odnowionego Dominion Theatre, wystawiana będzie od 16 września do 1 listopada. W tytułowej roli wystąpi Madalena Alberto, a towarzyszyć jej będzie Marti Pellow (lider szkockiej grupy Wet Wet Wet). Bilety w cenie £88.25 - £28.25  można kupować tutaj. A poniżej mały trailer spektaklu.


2. Tramwaj Zwany Pożądaniem z Gillian Anderson w głównej roli będzie wystawiany aż do 19 września! Bilety na dodatkowe spektakle pojawią  się w sprzedaży 16 lipca o 11 rano. Ale dla wszystkich, którzy chcą obejrzeć spektakl a nie uda im się kupić biletów, Young Vic przygotuje codzienną loterię. Wystarczy zgłosić się osobiście w dzień spektaklu o 17:00 (przy przedstawieniach popołudniowych o 13:00) do kasy i zapisać się do losowania. O 17:30 (lub 13:30) zostaną wybrani szczęśliwcy, którzy będą mogli nabyć dwa bilety na najbliższy spektakl za £20.


3. Great Britain z Billie Piper dopiero co zebrało bardzo dobre, czterogwiazdkowe, recenzje po premierze prasowej, a już ogłoszono, że tej jesieni będzie można sztukę zobaczyć na West Endzie, w teatrze Royal Haymarket. Spektakle będzie można oglądać od 10 września 2014r. do 10 stycznia 2015 r, jednak nadal nie ogłoszono w jakiej obsadzie. Bilety można kupować tutaj.


4. Wczoraj odbyła się premiera prasowa Richarda III z Martinem Freemanem. Krytycy nie podzielają jednak zachwytu publiczności (każde przedstawienie kończy się owacją na stojąco od zachwyconych fanów) i spektakl zebrał dość średnie recenzje - głównie trzygwiazdkowe. Na nasze opinie o sztuce musicie jednak poczekać do końca sierpnia.


piątek, 2 maja 2014

Wielkie nadzieje, wielki budżet, wielka klapa

1. Klapa zasłużona?
26 marca odbyła się premiera nowego musicalu "I Can't Sing!The X-Factor Musical". Pierwotnie miał być wystawiany do 25 października, jednak kilka dni temu ogłoszono, że zejdzie z afisza dużo wcześniej - po niespełna dwóch miesiącach od premiery.


Od początku wyprodukowywany przez Simona Cowella musical, opowiadający o kulisach jednego z popularnych telewizyjnych talent show, budził wiele kontrowersji. Zaczynając od tematu, przez mających niewielkie doświadczenia na West Endzie producentów,  po budżet, podobno  sięgający 7 milionów funtów.
Zaskakująco, spektakl raczej spodobał się krytykom i zebrał dobre recenzje. Jeżeli nawet zastanawiano się nad celowością jego powstania, to chwalono muzykę i piosenki autorstwa Steva Browna i Harrego Hilla.
Nie dopisali za to widzowie.


"I Can't Sing!" wystawiano w jednym z największych teatrów na West Endzie, The London Palladium. Może on pomieścić 2300 osób, tymczasem spektakl gromadził co wieczór ok 600 widzów. W innej wielkości teatrze, byłaby to zadowalająca liczba. Wg znawców tematu wystawianie premierowego musicalu w tak dużym teatrze, było zwykłą naiwnością.
Jeżeli chcecie przekonać się czy decyzja o zdjęciu musicalu z afisza była dobra, macie czas do 10 maja. Bilety w cenie  £ 20 do £85 można kupować na stronie produkcji.

2. Klapa niezasłużona
Podobny los, w marcu, spotkał The Full Monty (o którym pisałyśmy tutaj). Tylko, że ta decyzja była dla nas zupełnie niezrozumiała. Spektakl zebrał dobre recenzje, publiczność dopisywała (jak widać na obrazku powyżej), a na dodatek dostał nominację do Oliviera w kategorii "Nowa komedia". Nie tylko aktorzy byli bardzo zaskoczeni wiadomością o zejściu z afisza. Ania2 zamiast zasiąść dziś wygodnie w fotelu w Noel Coward Theatre, otrzymała zwrot należności za zakupiony bilet, wraz z grzecznościową formułką.

Okazało się że dobre recenzje i zazwyczaj pełne sale to za mało by Goło i Wesoło mogło pozostać na West Endzie

środa, 5 marca 2014

Wieści, wieści

Gemma Arterton najwyraźniej nie umie żyć bez teatru. Okoła miesiąca temu z afisza zeszła "Duchess of Malfi" a już ogłoszono kolejną sztukę, w której wystąpi.  Będzie to musical "Made in Dagenham" w Adelphi Theatre. Premierę zaplanowano na 5 listopada, pokazy przedpremierowe od 9 października.
Spektakl opowiada o strajku z 1968r., kiedy to pracownice fabryki Forda walczyły o równe płace. Gemma wystąpi w głównej roli Ritay O'Grady a jej męża Eddiego zagra Adrian Der Gregorian.
Reżyserem jest Rupert Goold, autorami Richard Bean (One Man, Two Guvnors) David Arnold i Richard Thomas (Jerry Springer: The Opera) achoreografię ułoży Aletta Collins. A 
Bilety już do kupienia na stronie teatru. Ceny od 25 do 69,50 furntów a przedstawienia zaplanowano co do 28.03.2015r.



Paul McGann wystapi w "Three Sisters" w Southwark Playhouse, czyli inscenizacji "Trzech Sióstr" Czechowa w reżyserii Russella Bolama. Sztuka będzie wystawiana od 3 kwietnia do 3 maja. Bilety, w cenie od 10 (pokazy przedpremierowe) do 18 funtów można już kupować na stronie teatru. Na scenie 8 Doktorowi towarzyszyć będą Olivia Hallinan, Holliday Grainger i Emily Taaffe.



sobota, 22 lutego 2014

Arthur Darvill w Once

Począwszy od 17 marca Arthur Darvill będzie grał główną rolę w wystawianym w Phoenix Theatre musicalu "Once". Jest to jego drugi kontakt z postacią, którą grał już na Broadwayu. Niestety nie znalazłam nigdzie informacji jak długo będzie można oglądać Darvilla na West Endzie, sam musical wystawiany ma być do 4 lipca przyszłego roku. 


sobota, 25 stycznia 2014

Stephen Ward - recenzja


Stephen Ward to najnowszy musical Andrew Lloyd Webera. Wybrałam się na niego dość spontanicznie. Obejrzałam Keeler i chciałam porównać dwa spojrzenia na tą samą historię. Gill Adams opowiada o Aferze Profumo z punktu widzenia Christine Keeler a doktora Warda przedstawiony jest jako dość negatywną postać. Za to musical ukazuje go jako ofiarę systemu, kozła ofiarnego.


Musical mi się nie spodobał. Z dziewiętnastu piosenek zapamiętałam aż dwie, to raczej niewiele: I’m Hopeless When It Comes To You i Nineteen Sixty-Three. Obie można usłyszeć na profilu musicalu na you tube. Z aktorów podobała mi się Joanna Riding jako Valerie Hobson, niestety jej postać pojawia się tylko w dwóch czy trzech scenach. Najbardziej wpadała w ucho Charlotte Blackledge grająca Mandy Rice Davies. Występująca w roli Christine Charlotte Spencer chwilami sprawiała wrażenie jakby brakowało jej głosu. A sam Stephen Ward czyli Alexander Hanson też jakoś nie utwił mi w pamięci.


Kostiumy były utrzymane w styulu epoki i porównując z archiwalnymi zdjeciam wydają się być wzorowanie na tym co nosiły prawdziwe Christine i Mandy. Niestety scenografia sprawiała na mnie wrażeniu ciut tandetnej i jak na oczekiwania, które miałam rozczarowywała. Ale podobało mi się użycie nagłówków gazet do prowadzenia narracji. Spektakl opowiada o skandalu więc oczywiście jest Keeler biegająca nago po scenie i orgia.


Część krytyków zgadzała się ze mną a musical zebrał mieszane recenzje od rozczarowanych po zachwyconych. Ale zaledwie kilka dni temu przedłużono czas wystawiania z 1 marca do 14 maja więc chyba radzi sobie dobrze. 

wtorek, 17 września 2013

Historie niepoważne


Dziś słów kilka o brytyjskim humorze, umiejętności śmiania się z samych siebie i narodowych świętości.

Wszyscy chcielibyśmy spotkać postaci historyczne, problem w tym, że wszyscy już nie żyją - takim hasłem reklamuje się spektakl "Horrible Histories Barny Britain".
Jeżeli znacie, wydawane w Polsce przez Egemont, książeczki z serii "Straszna historia" to wiecie czego się spodziewać. Dużo humoru, sporo informacji historycznych, szalona podróż przez władców, inwazje i egzekucje w czasie, której spotykamy m.in. Rzymian, Wikingów, Henryka VIII czy Guya Fawkesa. Pierwsza część niestety zeszła już z afisza, ale odniosła tak duży sukces, że od 26 września do 5 stycznia przyszłego roku w Garrick Theatre wystawiana będzie część druga. A w niej na scenie pojawią się królowe Boudicca, Elżbieta I i Victoria, ale też William Wallace i Karol I. A od stycznia przedstawienie ruszy w trasę po Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.
Bilety na przedstawienia w Londynie można już kupować. Kosztują od 12,50 do 25,00 funtów. Spektakl trwa godzinę. Według opisu skierowany jest do wszystkich widzów w wieku od lat sześciu do stu sześciu.  A wszystkie szczegóły można znaleźć na stronie.
Inną propozycją jest musical "Spamalot" czyli sceniczna wersja filmu "Monty Python i Święty Graal" stworzona przez Erica Idle i Johna Du Prez.
Przedstawienie można zobaczyć w Playhouse Theatre do ósmego lutego 2014r. Bilety w cenie od 15 do 75 funtów. Szczegóły, np. aktualna obsada na stronie.

 O tym jak dużą popularnością cieszy się "Spamalot" świadczy nie tylko to, od jak dawna jest wystawiany, ale też przeprowadzona latem tego roku akcja Summer of Celebrity Gods. 
 W ramach której od lipca co września różni znani artyści występowali w przedstawieniu, w roli Boga. Na scenie pojawili się wtedy m.in,: Hugh Bonneville, Barbara Windsor, Michael Palin czy Brian May


Na koniec jednorazowa propozycja dla osób będących w Londynie 17 listopada. W związku ze zbliżającą się 50 rocznicą serialu "Doctor Who" w Garrick Theatre będzie można zobaczyć  Tobiego Hadoke z programem "Toby Hadoke's Doctor Who Double Bill – Moths Ate My Doctor Who Scarf/ My Stepson Stole My Sonic Screwdriver". Występ odbędzie się o 19.00, bilety w cenie od 21 do 41 funtów już w sprzedaży.