Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowe smoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowe smoki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

Nagrody 2015

Fanfary, fajerwerki i wodotryski!
Zachodni Koniec z dumą i przymrużeniem oka przedstawia: Papierowe Smoki za rok 2015.


Idąc z duchem czasu, w porównaniu do ubiegłorocznej edycji, część kategorii zmieniła swoje nazwy i patronów, inne pozostały takie same. Kilka zniknęło, a ich miejsca zajęły nowe.  
Nie przedłużając, oto lista laureatów:

Nagroda imienia Davida Tennanta za pracowitość (by nie powiedzieć pracoholizm) roku: 
Alex Hassell, który rok 2015 spędził na scenie. Można go było oglądać w dwóch częściach "Henryka IV" (Londyn), w "Henryku V" (Stratford-upon-Avon, Londyn) i w "Death of a Salesman" (Stratford-upon-Avon, Londyn). W każdej ze sztuk był znakomity. 

Nagroda imienia Quentina Tarantino za przemoc, przemoc i jeszcze przemoc: 
"Play of Thrones", oczywiście za trwającą w nieskończoność scenę tortur, tortur i jeszcze tortur.

Nagroda imienia Voldemorta z Sauronem, czyli postaci Skrajnie Ujemnych Czyniących Zło: 
3/4 bohaterów "Bull", w sztuce naprawdę nikogo nie dało się polubić. Postaci dzieliły się na okropne i bardziej okropne, te drugie jak najbardziej zasługują na to wyróżnienie.

Nagroda imienia BB-8 dla postaci nie-ludzkiej, która ukradła spektakl:
- Goryl z "The Hairy Ape", jego pojawienie się pod koniec, nie tyle ukradło, ale wręcz uratowało całe przedstawienie,
- pies Pilot z "Jane Eyre", tak, wiemy, że był grany przez aktora, ale był bardziej psi niż niejeden faktyczny czworonóg.

Nagroda imienia Furiosy dla kobiet, które doskonale wiedzą czego chcą:
- Anna (Indira Varma) z "Man vs Superman",
- Mrs Sullen (Susannah Fielding) z "The Beaux Stratagem".

Nagroda imienia Matki Chrzestnej Kopciuszka:
dla wszystkich majestatycznych sukien, które nosił Simon Russel Beal jako Mr Foote.

Nagroda imienia odjechanego peronu: 
Tom Stoppard, narzekał, że musi uprościć "The Hard Problem", bo publiczność nie rozumie głębi sztuki. Po uproszczeniu, spektakl nadal był pretensjonalny i bełkotliwie przeintelektualizowany, ale to wszak wina widzów ;)

Nagroda imienia Magic Mike'a:
scena w saunie, w "JOHN", tym, którzy widzieli nie trzeba wyjaśniać.

Nagroda imienia Winstona Fiska dla złola, ale uroczego: 
Mrs Baldwin z "Vampire Hospital Waiting Room", za znalezienie fun w funeral i stepowanie do rytmu.

Mamy też nagrody "klasyczne":
- najlepszy aktor: James McAvoy jako Jack Arnold Alexander Tancred Gurney w "The Ruling Class",
- najlepsza aktorka: Bertie Carvel czyli niezapomniana i niesamowita Agave w "Bakkhai",
- najlepszy musical: "Made in Dagenham",
- najlepsza sztuka: "Temple".

Nagroda specjalna imienia opiekuńczych gwiazd:
BBC 4 za wyemitowanie "Gypsy" i uświadomienie nam, że absolutnie nie żałujemy, że jednak nie udało nam się zobaczyć musicalu na żywo. Bo, choć wspaniale zagrana, historia jest zupełnie "nie nasza". 

Wydarzenie roku:
tu podwójnym laureatem jest teatr Almeida za:
- "Fever" wystawione w pokoju hotelowym. Na razie najbardziej intensywne i intymne z naszych doświadczeń teatralnych,
- całodzienne czytania "The Iliad" i "The Odyssey". Szczególnie zachwycone jesteśmy "Odysją" na statku pływającym po Tamizie.

źródło

Bardzo dziękujemy, że przyłączyliście się do naszej zabawy i głosowaliście. Waszym zdaniem Nagroda Czytelników powinna powędrować do kilku sztuk:
"City of Angels", "Bakkhai", "Oresteia", "The Dazzle", "The Ruling Class", "Boa", "hang", "As You Like It", "American Idiot".
Wyróżnione powinny też zostać  dwie transmisje z cyklu NT live: "JOHN" i "Koriolan".
A ponieważ nagroda jest imienia Statlera i Waldorfa to nie zapominamy o wielkich rozczarowaniach:
"American Buffalo" i transmisja "Hamleta" z Barbicanu, która nie potrafiła oddać w pełni tego, co działo się na scenie.
Zwyciężczynię nagrody rzeczowej wylosowałyśmy i jest nią Gordiana17! Gratulujemy :)

Papierowe Smoki powrócą za rok!


niedziela, 10 stycznia 2016

Papierowe Smoki 2016 nadchodzą!

Sezon nagród w pełni, także na Zachodnim Końcu. Rok temu inaugurowałyśmy nasze Papierowe Smoki i miło nam ogłosić, że kontynuujemy tradycję ;) Obecnie trwają burzliwe obrady jury. Ale w tym roku, chcemy zaprosić do zabawy także Was! To Wasze głosy zadecydują, jak będzie wyglądała, jedyna i niepowtarzalna:

Nagroda Czytelników Zachodniego Końca, imienia Statlera i Waldorfa!

Napiszcie prosimy, które spośród oglądanych w ubiegłym roku londyńskich sztuk, miały dla Was specjalne znaczenie. Nieważne, czy był to spektakl oglądany na żywo, czy w ramach transmisji NT Live. Czy to teatr, opera, balet, a może tylko przeczytana recenzja - wybór należy do Was.

Głosować można w komentarzach - tu i na fb. A wśród wszystkich głosujących rozlosujemy nagrodę - niezbędny zestaw zachodniokońcowego teatromana, wykonany przez Silene:

W skład zestawu wchodzi:
- skórkowe etui na ojsterkę (lub kartę miejską)
- breloczek-lornetka

Zwycięzca musi wyrazić zgodę, na wykorzystanie przez nas jego danych osobowych, do celów wysyłki nagrody.

Na Wasze głosy czekamy do czwartku, 14 stycznia. A w piątek ogłosimy Papierowe Smoki 2016, wraz z nagrodą Czytelników :)

sobota, 31 stycznia 2015

Nagrody!

Sezon nagród trwa. Znamy już laureatów The Evening Standard Awards, Critics' Circle Awards, a w kwietniu rozdane zostaną Oliviery. Niestety decyzje jury nie zawsze są zgodne z naszymi odczuciami, a nawet jeśli są, to i tak czujemy, że nie doceniono wszystkich, którzy na to zasługują. 

Dlatego postanowiłyśmy się zabawić i przyznać własne wyróżnienia. I tak oto powstały...
<werble>



czyli
NASZE NAGRODY TEATRALNE!

Nie kopiujemy poważnych i szacownych nagród. Wymyśliłyśmy własne, nie do końca serio kategorie i czasami wyróżniamy w nich po kilka osób. Jedyne kryterium: pod uwagę brałyśmy spektakle, które widziałyśmy w 2014 roku, niezależnie od daty ich premiery.
I tak, pierwsze w dziejach, Papierowe Smoki za 2014 rok, otrzymują:

Nagroda imienia Davida Tennanta za pracowitość roku:
Olivier Chris i Amanda Hale
Oliviera w roku 2014 można było oglądać w "King Charles III" w Almeidzie, w "Great Britain" w National Theatre i ponownie w "Królu Karolu" w Wyndham's.
Amanda wystąpiła w trzech sztukach: "Eldorado",  "The Nether" oraz "Uncle Vanya" (przyznajemy się do małego naciągnięcia zasad, tej sztuki nie widziałyśmy, chociaż Ania2 naprawdę bardzo, bardzo chciała). Oboje nie spoczywają na laurach. Amanda wraca do "The Nether", tym razem do Duke of York's Theatre, Olivier już w lutym pojawi się w "Closer" w Donmar Warehouse.

Nagroda imienia Quentina Tarantino za festiwal przemocy na scenie:
"Richard III" z Trafalgar Studios
Bo ileż można dusić biedną lady Annę? O co wieczornym stresowaniu złotych rybek nie wspominając!

Nagroda imienia sowy Hedwigi za najbardziej "odczapiastą" śmierć:
Wszystkie ofiary z "The Wolf From the Door"
Zgonów w tej sztuce było sporo, co jeden to lepszy, jednak zdekapitowany menadżer Tesco dumnie dzierży palmę pierwszeństwa.

Nagroda imienia Lady Makbet czyli postaci która była po prostu Sympatyczna Ujemnie Czyniąca Zło:
Paige Britain w interpretacji Billie Piper ("Great Britain") oraz niezapomniana Isabella Stewart czyli Blythe Duff ("James I" i "James II")
Paige była okropna, bez ani jednej pozytywnej cechy chyba, przeżarta pragnieniem władzy i dążąca do niej po trupach.
Isabella o synów, władzę i pozycję, walczyła jak lwica i wszystkimi sposobami.

Nagroda imienia Thranduila dla postaci drugoplanowej, która ukradła spektakl:
David Oakes jako Christopher Marlowe w "Shakespeare in Love"
Pisałyśmy o tym i komentowały to nasze Czytelniczki: może i Szekspir był tytułowy i zakochany, ale kiedy tylko na scenie pojawiał się David, uwaga wszystkich widzów skupiała się na nim.
Nie możemy też zapomnieć o Vanessie Kirby - jako Stella Kowalski w "Streetcar Named Desire" ukradła spektakl swoim znacznie bardziej utytułowanym partnerom.

Nagroda imienia Pinokia:
Drewniane lalki ze sztuki "James II"
To dzięki nim sceny koszmarów i wspomnień były równie intensywne w odbiorze i możliwe do pokazania na scenie.

Nagroda imienia Elfów w Helmowym Jarze (lub w skrócie imienia Petera Jacksona) za największe "ale... o co chodzi?!" na scenie:
"Mojo" - za całokształt (Ani1 nie chciało się nawet napisać drugiej recenzji po styczniowym pokazie...)

Nagroda imienia kameleona Pascala:
Lydia Wilson w roli księżnej Catherine ("Król Karol III")- za bycie lepszą i bardziej podobną do Kate niż sama Kate. Oraz dla jej dublerki, którą na stage door pomyliłyśmy z aktorką, tak wspaniale były obie ucharakteryzowane.

Nagroda imienia Freda Astaire i Ginger Rogers za najlepszą scenę tańca:
"James III" za energetyczne céilidh przed rozpoczęciem przedstawienia i w trakcie antraktu.
Nic tak nie nastawia pozytywnie do spektaklu, jak oglądanie świetnej zabawy aktorów.
Druga nagroda wędruje do "Zakochanego Szekspira" za finałową scenę. Widownia śmiała się, płakała i klaskała, a aktorzy (w tym oczywiście Marlowe) tańczyli radośnie.

Nagroda imienia księżniczek Disneya za najbardziej bajkowy wygląd na scenie:
Gemma Arterton w "The Duchess of Malfi"
Piękne, mieniące się w świetle świec suknie i delikatne giezło - każda disneyowska księżniczka byłaby zachwycona taką garderobą.
Honorowy smok wędruje także do długich, falujących włosów Davida Tennanta w "Richardzie II" (Ania1 widziała Richarda ponownie w styczniu 2014, więc spektakl się do nagrody kwalifikuje jak najbardziej ;) )

Nagroda imienia Scroodge'a za najbardziej pazerną decyzję finansową:
Otrzymuje ją transfer "Great Britain" na West End, ze zmienioną obsadą.
Sztuka wystawiana w teatrze Haymarket straciła średnio po jednej gwiazdce w każdej recenzji, a wyprzedaże biletów pobijały rekordy obniżek.
Nagrodę powinno otrzymać także "Speed The Plow" z Lindsay Lohan, z podobnych powodów (zatrudnienie kontrowersyjnej celebrytko-aktorki nie czyni spektaklu automatycznie hitem), ale nie chciało nam się iść tego zobaczyć :)

Mamy także nagrodę specjalną, nazwaną "Spod Strzechy". 
Otrzymuje ją British Council za współpracę z National Theatre i sprawienie, że rzesze widzów w Polsce, mogły poznać niezwykłe londyńskie przedstawienia.

I jeszcze trzy poważne nagrody, bo są spektakle i kreacje aktorskie, które zostają z widzem długo, długo po opadnięciu kurtyny.

Nagrodę dla najlepszego aktora otrzymuje Mark Strong za "A View From the Bridge".
O tej roli napisano już bardzo dużo, a po transferze na West End pewnie napisane zostanie jeszcze więcej. My ograniczymy się do  prostego, emocjonalnego uzasadnienia: jedyny spektakl, z którego Ania2 wyszła dosłownie trzęsąc się. 

Nagrodę dla najlepszej aktorki otrzymuje Helen McCrory czyli niezapomniana Medea. Ten rok obfitował we wspaniałe kreacje sceniczne i konkurencja wśród pań była bardzo duża, ale to występ Helen zrobił na nas największe wrażenie.

Nagrodę dla najlepszej sztuki i jednocześnie teatralnego wydarzenia roku otrzymuje cykl "The James Plays" Rony Munro. Miało być lekko i szkocko, było niepokojąco i niezapomnianie. 

A kogo Wy byście nagrodzili?